Hanna Lis o Brigitte Trogneux. Ostra dyskusja!

Pierwsza dama Francji budzi wiele kontrowersji.

Spora różnica wieku między małżonkami jest teraz w mediach głównym tematem. Swoje zdanie o zaistniałej sytuacji postanowiła ogłosić znana dziennikarka - Hanna Lis. 

Reklama

- Wykształcona, inteligentna, szalenie atrakcyjna. Wykłada literaturę francuską i łacinę. Pochodzi z fantastycznie dobrej, a także zamożnej rodziny. Jej mąż mówi, że bez niej nie byłby tym kim jest (a więc prezydentem elektem Francji). STOP.To wszystko nieistotne. Nieważne. Skreśl. Ma 64 lata. Na wieku Brigitte Macron skupiają się dziś tak kretyńskie, jak i bardzo poważne media. Bo przecież kobieta w „tym wieku” powinna być już dozgonnie przyspawaną do kuchni, pralki, wnuków, a najlepiej do chodzika. Nikogo nie bulwersuje wiek żony Trumpa. Ale żona Macrona to skandal, szok i pedofilia. Atakują ją niby - kobiety (idiotki), bronią niby-mężczyźni (mizogini). Czas najwyższy wreszcie skończyć z wszechobecną pogardą wobec kobiet, n’est-ce pas? Uściski dla wszystkich Kobiet. - Napisała na swoim Instagramie poruszona dziennikarka.

Po tym wpisie Internet zawrzał. Wiele osób odpowiedziało Hannie, że związek nowego prezydenta Francji jest niewłaściwy, gdyż geneza ich wspólnego życia zaczyna się w szkole, gdy Marcon miał 15 lat, a ponadto zostawiła swojego męża! Oto komentarze obserwatorów gwiazdy: 

- Ale tu nie chodzi wyłącznie o wiek. Była jego nauczycielką, gdzie profesjonalizm z jej strony? Osobiście jestem korepetytorką dzieci, które w stosunku do mnie mają mniejszą różnicę wieku niż oni…

- Taki wzór i „niesamowita” kobieta, że zostawiła męża i 3 dzieci dla 15-latka.

Pod zdjęciem możemy zauważyć też wiele pozytywnych komentarzy. A wy, co myślicie o komentarzu Hanny Lis?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje