Idris Elba uważa, że jest za stary, żeby zagrać Jamesa Bonda

Aktor położył kres plotkom, jakoby miał wcielić się w rolę agenta 007.

Aktor położył kres plotkom, jakoby miał wcielić się w rolę agenta 007 granego dotychczas przez Daniela Craiga. Idris wyznał, że nie rozmawiał na ten temat z producentami Bonda i uważa, że mając 43 lata jest za stary na to, żeby zagrać brytyjskiego agenta tajnych służb.

Podczas czwartkowego (21.07.2016) programu "Good Morning America" aktor znany z serialu "Luther" opowiedział o, jego zdaniem, najdziwniejszej plotce na jego temat:

Reklama

 - Cały czas powtarzam, że gdybym miał zagrać w tym filmie, to musiałaby to być wola narodu, ponieważ w ogóle nie rozmawiałem na ten temat z producentami. Ale wiem, że ludzie chcieliby tego.

- Ale szczerze mówiąc, chyba jestem za stary na to, żeby uciekać wśród samochodów, poznawać te wszystkie kobiety, pić martini. Kto by chciał to robić? To brzmi okropnie.

Plotka o tym, że Idris miałby zostać pierwszym czarnoskórym Jamesem Bondem wywołała wiele kontrowersji.

Były agent 007 - Roger Moore - stwierdził, że Bond powinien być w stu procentach brytyjski. Idris przypomniał Rogerowi, że urodził się i wychował w Anglii.

Autor serii filmów o Bondzie - Anthony Horowitz - wywołał falę protestów swoją wypowiedzią i był zmuszony przeprosić za to, że zasugerował, że Idris ma zbyt "uliczny" wizerunek, żeby wcielić się w postać Bonda.

Po tym, jak Idris zaprzeczył, jakoby miał zagrać w nowym filmie o Bondzie, kandydaci, którzy wciąż są brani pod uwagę to: Aiden Turner, Jack Huston, James Norton, Tom Hiddleston, Tom Hardy i Damian Lewis.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje