Ilona Felicjańska z partnerem nad Bałtykiem

Wygląda na to, że modelka wreszcie osiągnęła upragnioną stabilizację. Jej profile w mediach społecznościowych aż kipią od uroczych zdjęć z jej przyszłym mężem - Paulem Montaną.

Od zaręczyn z biznesmenem za kilka tygodni minie okrągły rok, ale nic nie wskazuje na to, by coś mogło popsuć wzorowe relacje narzeczonych.

Reklama

Wspólne podróże, małe przyjemności, obsypywanie się nawzajem prezentami świadczą o tym, że modelka wreszcie znalazła szczęście. Choć do tej pory życie jej nie oszczędzało.

Walka z nałogiem alkoholowym zabrała jej wiele lat życia. Gdy wreszcie przyznała, że znalazła się na samym dnie, jej fani zamarli z przerażenia. Na szczęście udało jej się wyrwać z uzależnienia.

Po latach przyznaje, że decydującą rolę w powrocie do zdrowia odegrała w jej przypadku miłość. Dziś nie tylko celebruje każdą chwilę wolności od nałogu, ale jej kręta i niełatwa ścieżka życia stała się inspiracją dla milionów Polek.

Jak sama przyznaje, z Paulem Montaną połączyło ją "coś na górze". W jednym z programów rozrywkowych opowiedziała, jak wyglądała ich pierwsza randka. To modelka zrobiła pierwszy krok i zaprosiła biznesmena na kawę. Zakochana Felicjańska podkreśla, że motyle w brzuchu poczuła już po tym spotkaniu.

Teraz para przygotowuje się do ślubu, który odbędzie się wiosną przyszłego roku, prawdopodobnie w Londynie. Między czasie narzeczeni cieszą się wspólnymi pasjami i wypadami. Ostatnio spacerowali po Sopocie, z którym związany jest Montana. Na zdjęciu wyraźnie widać, że nie opuszcza ich dobry nastrój i szczęście. Gratulujemy i trzymamy kciuki!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje