James Jagger wstydził się tego, że jest synem sir Micka Jaggera

Aktor występujący w serialu "Vinyl" przyznał, że nie potrafił poradzić sobie z zainteresowaniem, jakie wzbudzało jego nazwisko.

Aktor występujący w serialu "Vinyl", którego matką jest Jerry Hall, twierdzi, że jest niezmiernie "dumny" ze sławnego ojca - rockmana z zespołu The Rolling Stones, ale w przeszłości, gdy był nastolatkiem, nie potrafił poradzić sobie z zainteresowaniem, jakie wzbudzało jego nazwisko.

Reklama

Jestem dumny z tego, że jestem członkiem tej rodziny. Uwielbiam mojego tatę i jestem dumny z jego osiągnięć oraz z tego, że jestem jego synem. - powiedział.

- Gdy byłem nastolatkiem, to chciałem być bardziej anonimowy. Czasem wstydziłem się tego, kim jestem, ale mam to już za sobą.

30-letni aktor przyznał również, że przez sławę ojca trudno mu było wydeptać swoją własną ścieżkę kariery.

W rozmowie z magazynem "OK!" powiedział: - Jeśli pochodzisz ze sławnej rodziny, prasa cały czas ma cię na celowniku.

Prasa woli historie zwykłych osób, które stają się sławne, a nie osób, które pochodzą ze znanych rodzin.

James chwali współpracę ze swoim ojcem nad serialem "Vinyl", którego rockman jest producentem.

Zapytany o to, czy Mick pomagał mu w pisaniu muzyki do serialu, odpowiedział: - Tak. Gdy byłem młodszy, to nigdy nie siadaliśmy razem przy pianinie. Jakoś wcześniej nie miał na to ochoty.

- Ale bardzo dużo rozmawialiśmy o latach 70-tych. Jest cennym źródłem informacji na ten temat.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje