James McAvoy myśli o śmierci

36-letni aktor nie osiągnął jeszcze czwartej dekady swojego życia, a przyznał, że jest już bardzo przerażony umieraniem, a myśli o śmierci kotłują się w jego głowie ostatnio częściej, niż by tego chciał.

W rozmowie z magazynem Observer powiedział: - Ostatnio myślę o wiele więcej o śmierci. Może to dlatego, że mam 36 lat i jestem w połowie swojego życia. To nie jest niezwyczajne, że facet umiera przd 70-tką.

Reklama

Aczkolwiek, zanim śmierć zapuka do jego drzwi, gwiazda jest zdterminowana, aby nauczyć swojego 5-letniego syna Brendana, którego ma z żoną Anne-Marie Duff, ważnych rzeczy oraz jak osiągnąć sukces.

Mój syn będzie miał mnóstwo pieniędzy i na pewno lepszą edukację niż ja miałem. Ale każde dziecko powinno mieć takie możliwości. Wygląda jednak na to, że sytuacja edukacji nie polepsza się, co nie jest do końca fair w państwie, które jest demokratyczne. - wyjaśnił.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje