Jamie Oliver uważa, że jego córki są lepszymi rodzicami niż on

41-letni szef kuchni ma pięcioro dzieci - Poppy (14 l.), Daisy (13 l.), Petal (7 l.), Buddy'ego (6 l.) oraz Rivera (4 mies.) - razem z żoną Jools. Jamie jest pod wrażeniem tego, jak jego nastoletnie córki zajmują się młodszym rodzeństwem.

Powiedział:

Reklama

 - Poppy i Daisy zachowują się jak dorośli nawet względem Buddy'ego. Czasem mam wrażenie, że są lepszymi rodzicami niż ja.

Poppy i Daisy były obecne podczas narodzin ich najmłodszego brata. Poppy przecięła z Jamiem pępowinę, a ten magiczny moment został uwieczniony na kamerze.

Powiedział:

 - Często mamy poświęcają wiele energii na wychowanie nastoletnich córek, więc pomyślałem, że będzie to wspaniały moment, aby pokazać mamie szacunek za to, że jest taka niesamowita.

- To była magiczna chwila, którą uwieczniłem na kamerze.

Kulinarny ekspert przyznał, że powoli uczy się, jak być ojcem nastolatek, ponieważ nie przychodzi mu to tak naturalnie jak opieka nad młodszymi dziećmi.

W rozmowie z magazynem "Woman" powiedział:

- Wychowywanie nastolatek nie przychodzi mi z łatwością, ale uczę się.

- Dobrze radzę sobie z małymi dziećmi. Ale można nauczyć się od innych rodziców, czego potrzebują nastolatki, co lubią, a co nie.

- Myślę, że ja i Jools jesteśmy całkiem normlanymi rodzicami i chcemy, aby nasze dzieci były uprzejmymi ludźmi.

- Ona jest wspaniałą matką, a ja staram się wypełniać zadania ojca, co nie jest łatwe, ale dzieci mnie lubią.

- Czasami dzieci znanych osób mają problem z twardym stąpaniem po ziemi, ale ja staram się, żeby z naszymi było inaczej. Chcę, aby doświadczały rzeczy, dzięki którym będą fajnymi ludźmi.


Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje