Jego gwiazdeczka ma talent

Z ukochaną córeczką postępuje tak samo, jak jego mama postępowała z nim. Wierzy, że to najlepsza metoda.

Ma świadomość, jak ważne jest rozwijanie w dziecku wrodzonych talentów. Borys Szyc (32), kiedy sam został ojcem, zaczął wspominać swoje dzieciństwo. Dobrze pamięta, że jego mama robiła wszystko, aby jej ukochany jedynak rozwijał się w wielu kierunkach i próbował swych sił w różnych przedsięwzięciach. Teraz aktor w taki sam sposób stara się postępować ze swoją córeczką Sonią (5).

Reklama

Kiedy tylko zorientował się, że dziewczynka ma nieprawdopodobne wyczucie rytmu i doskonały słuch, postanowił porozmawiać z nią o muzyce. Okazało się, że Sonia chciałaby uczyć się gry na pianinie. Aktor nie zwlekał. Natychmiast znalazł odpowiednią dla niej szkołę.

- Sonia bardzo chętnie chodzi na zajęcia. Gra coraz lepiej, a do tego zaczęła także śpiewać. Borys jest z niej nieprawdopodobnie dumny. Widzi jak bardzo jest do niego podobna - opowiada dobry znajomy aktora.

Dziewczynka, podobnie jak niegdyś jej znany tata, bierze udział w konkursach recytatorskich i powoli, również tak samo jak on, zaczyna królować na wszystkich akademiach przedszkolnych. Jest ich gwiazdką.

- Sonia lubi zwracać na siebie uwagę. Tańczy, śpiewa i jest zachwycona, kiedy na twarzach publiczności widzi uśmiech i rozbawienie - opowiada nam przyjaciółka domu pana Borysa.

Aktor nie ma wątpliwości, że jego Sonia będzie gwiazdą. Talent po tacie odziedziczyła. Jeśli popracuje...

LP

Dowiedz się więcej na temat: Borys Szyc

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje