Jennifer Aniston lubi nazywać Justina Therouxa swoim mężem

Jennifer Aniston twierdzi, że nazywanie Justina Therouxa mężem jest "naturalne".

46-letnia aktorka pojawiła się na czerwonym dywanie po raz pierwszy od swojego sekretnego ślubu z gwiazdą "Leftovers" w Los Angeles na premierze swojego nowego filmu "She's Funny That Way" i była bardzo zadowolona ze swojego nowego stanu cywilnego.

Zapytana, jakie to uczucie nazywać Justina swoim mężem, powiedziała E! News: "To całkiem naturalne. On jest teraz na planie filmu "The Leftovers" w Austin."

Para ukryła swój ślub, mówiąc przyjaciołom, że są zaproszeni na wcześniejsze urodziny Justina do ich domu w Bel Air, a Jennifer przyznaje, że dzięki determinacji udało im się ukryć niespodziankę.

Po ślubie, para udała się na miesiąc miodowy na Bora Bora ze znajomymi i gwiazda "Cake" powiedziała "Access Hollywood", że ich wakacje były "piękne".

Jennifer, pojawiając się na czerwonym dywanie, z dumą pokazywała obrączkę i przyjmowała gratulacje.

Świadek naoczny powiedział "People": "Ludzie gratulowali Jen, a ona była bardzo słodka i szczera, kiedy im dziękowała."

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje