Jestem kobietą związkową

Nagrody Elle Style Awards 2007 zostały rozdane. W kategorii: Osoba Publiczna zwyciężyła Manuela Gretkowska.

Czytelniczki wybrały Panią czy to jest dobry znak przed wyborami?

Reklama

Manuela Gretkowska: Myślę, że przed wyborami będzie armagedon między dobrem a złem. Będzie mowa o tym, że głosowanie na nas nie ma sensu, bo zabieramy głosy. A ja sądzę, że w tej walce między dobrem a złem warto wybrać coś sensownego - czyli nas. W Polsce zbyt często omijano rzeczy sensowne.

Przy odbiorze nagrody towarzyszyła Pani córeczka. Jakiej Polski chciałaby pani dla niej?

MG: Takiej żeby nie musiała emigrować. Chcieć wyjechać to inna sprawa.

Jak chce Pani zachęcić pracodawców do zatrudniania kobiet?

MG: Nie da się zachęcić kogoś do tego, żeby tracił kasę. Przedsiębiorcy chcą zarabiać, a poza tym oni utrzymują Polskę płacąc podatki. Żyjemy z podatków płaconych przede wszystkim przez prywatnych przedsiębiorców. Po pierwsze trzeba stworzyć miejsca pracy dla kobiet, żeby było więcej podatków. A przy większej ilości podatków państwo będzie mogło wprowadzać ulgi podatkowe dla pracodawców. Nie można zabierać komuś, żeby dawać innym jego kosztem. Trzeba na to zapracować. Jeżeli zostaną stworzone miniprzedszkola 20 procent niepracujących kobiet pójdzie do pracy, będą dodatkowe pieniądze, na to żeby koło się rozpędziło. Dalej pójdzie to lawinowo.

Dużo kontrowersji wywołał plakat Partii Kobiet...

MG: Wizerunków nagich kobiet ciągle używa się do reklam, między innymi samochodów i innych bajerów. A kiedy kobiety same chcą zrobić użytek z własnego ciała w swojej sprawie pojawiają się zarzuty, że to jest poniżające. Ciało kobiety nie jest poniżające. Kobiety były wielokrotnie poniżane w sejmie, ale nie na tym plakacie, gdzie z własnej woli walczą o coś dla swojego dobra. To nie jest pierwszy przypadek w świecie, że kobiety tak brawurowo, ostentacyjnie o coś walczą. Ten plakat zdobył sympatię, bo Polacy lubią brawurę. Nie jest on erotyczny, nie ma w nim histerii, a jedynie determinacja odwaga i brawura.

Nie wszystkim się to spodobało.

MG: Nie ma co się martwić, że zniechęciliśmy szowinistycznych mężczyzn, którzy z tego rechoczą. Szowinistyczni mężczyźni i tak nie głosowaliby na Partię Kobiet. Na tym plakacie nie występują modelki, tylko kobiety, które pracują w partii, matki, kobiety wolne, są w różnym wieku i o różnych figurach.

Kobietom walczącym o prawa kobiet zarzuca się niechęć do mężczyzn. A jaka pani jest prywatnie?

MG: Jestem kobietą związkową. Chcę być w związku i jestem zadowolona, że w nim jestem. Ma to wady i zalety. Zresztą nie słowa są ważne i nie to, czy ktoś żyje z mężczyzną, z kotem czy z kobietą, ważne czy jest szczęśliwy.

Z Manuelą Gretkowską rozmawiała Izabela Grelowska

Dowiedz się więcej na temat: nagrody | Manuela Gretkowska | Izabela Grelowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje