Jeszcze wygram swój los na loterii

„Nie widzę powodów, by walczyć za wszelką cenę” - mówi Ilona. Sąd przyznał właśnie prawo do opieki nad synami celebrytki jej byłemu mężowi. Dlaczego?

Takie wyroki to w Polsce rzadkość. W kwietniu Ilona Felicjańska (38) rozwiodła się po dwunastu latach małżeństwa z biznesmenem Andrzejem Rybkowskim (55). Sąd, za zgodą obu stron, postanowił, że synowie pary: dziesięcioletni Adam i dziewięcioletni Maciej pozostaną przy ojcu. Była modelka zobowiązana jest też płacić alimenty.

Reklama

"Bezpośrednią pieczę nad dzieckiem powierza się ojcu tylko w sytuacji, gdy matka nie chce lub nie może sprawować opieki nad dzieckiem, lub gdy oboje rodzice wnoszą o powierzenie jej ojcu. Niepisana zasada mówi bowiem, że lepsza zła matka niż najlepszy ojciec" - mówi SHOW Jadwiga Wyrwas, radca prawny, specjalizujący się w prawie rodzinnym.

Ilona jest alkoholiczką. Dwa lata temu, będąc pod wpływem alkoholu, wsiadła za kierownicę i rozbiła kilka aut. Wybuchł skandal. Sąd wymierzył jej karę roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Pozbawiono ją też prawa jazdy. Po tych głośnych wydarzeniach modelka przyznała się do choroby, zaczęła też terapię odwykową. Czy to dlatego zgodziła się oddać synów pod opiekę ojcu? "Podjęliśmy taką decyzję jeszcze przed rozwodem. Mąż upierał się przy tym. Nie widzę powodu, aby walczyć za wszelką cenę" - mówi nam Ilona.

Mimo wyroku sądu, cała rodzina wciąż mieszka razem. "Nie możemy sprzedać naszego mieszkania, choć ofertę złożyliśmy w kilku agencjach. Na szczęście apartament jest dwupoziomowy, więc nauczyliśmy się nie wchodzić sobie w drogę" - mówi SHOW Felicjańska. Nie jest tajemnicą, że zarówno Ilona jak i jej były mąż od dawna borykają się z kłopotami finansowymi. Działalność prowadzonej przez modelkę Fundacji Niezapominajka została zawieszona. Nie wypaliły też pomysły Ilony na biznes, np. stworzenie kliniki odwykowej dla alkoholików. "Żyję z oszczędności, pomaga mi też moja mama. Nie mam siły dalej zajmować się fundacją. Dzisiaj kupiłam los na loterii. Może trafię szóstkę i niedługo kupię sobie mieszkanie obok moich synów?".

Mimo piętrzących się kłopotów, eksmodelka przyznaje, że obecnie nie ma dla niej ważniejszej sprawy niż powrót do trzeźwości. Bez tego nie zdoła rozwiązać innych kłopotów. "Nadal chodzę na spotkania dla osób uzależnionych. Przychodzi tam człowiek, który mówi, że potrafi już być szczęśliwym alkoholikiem. Powoli dochodzę do tego etapu" - mówi nam Felicjańska.

Oskar Maya

Dowiedz się więcej na temat: Ilona Felicjańska | rozwód | alkoholizm

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje