Joan Rivers ostro o Gwyneth Paltrow

Joan Rivers i Gwyneth Paltrow najwyraźniej się nie lubią. Celebrytki od kilku miesięcy uprawiają słowną szermierkę, przerzucając się złośliwościami. Ostatni atak Joan przepuściła w jednym z amerykańskich programów, mówiąc że Paltrow nie zasługuje na tytuł „Najpiękniejszej kobiety świata”.

Joan Rivers prowadząca program  Fashion Policy, w którym ocenia stylizacje gwiazd, słynie z ciętego języka. Jej ostatnią ofiarą jest Gwyneth Paltrow. Kiedy Joan Rivers w  programie Watch What Happens Life została zapytana, który z celebrytów najgorzej zareagował na jej krytykę, bez wahania wskazała na Gwyneth Paltrow. "Przyszła i wrzeszczała na nas" - opowiadała Rivers.  Skrytykowała też wygląd aktorki, którą w zeszłym roku magazyn People nazwał "Najpiękniejszą kobietą świata". "Najpiękniejsza kobieta świata? Na pewno nie według mnie"  - odpowiedziała.

Reklama

To nie pierwsza krytyka wymierzona w Paltrow. W marcu Rivers wyznała, że Gwyneth "nie jest jej ulubienicą". "Może gdyby jadła trochę więcej i nie była wegetarianką, byłaby do zniesienia" - mówiła dziennikarzom cytowanym przez Huffington Post.

Niechęć najwyraźniej jest obustronna. Kiedy w ubiegłym roku dziennikarze Harper`s Bazaar zapytali Paltrow, do czego jest skłonna się posunąć, żeby zachować młody wygląd odpowiedziała: "Bałabym się iść pod nóż, ale kiedy będę miała 50 lat,  pewnie będę chwytać się wszystkiego. Oprócz botoksu. Nigdy więcej nie zdecyduję się na botoks. Po takim zabiegu wyglądam jak wariatka. Wyglądam jak Joan Rivers !"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje