Joanna Jabłczyńska: W moim życiu nie ma ojca

Wcześniej byli bardzo związani. Jak każda córka uwielbiała i podziwiała tatę. Kiedy odkryła, że ojciec zdradza jej mamę, wyrzuciła go ze swojego życia.

Uśmiech i pogodny nastrój to wręcz jej znak rozpoznawczy. Joanna Jabłczyńska (29) ma powody do radości. Od lat jest gwiazdą popularnego serialu "Na Wspólnej", a niedawno razem ze wspólnikiem otworzyła kancelarię adwokacką. Ale to tylko jedna strona medalu. Bliscy znajomi aktorki wiedzą, że w jej życiu zdarzają się też smutne chwile.

Reklama

Dobry humor traci wtedy, gdy myśli o swoim ojcu. Tata pani Joanny bardzo ją zawiódł. Ostatnio w programie Wojciecha Jagielskiego przyznała, że nie utrzymuje z nim żadnych kontaktów. -Nie wybaczyłam tacie stylu, w jakim odszedł do innej kobiety. Było dużo sytuacji nie w porządku. Nie zagrało - wyznała. Mimo że jej rodzina rozpadła się, kiedy aktorka miała 21 lat, wciąż ją to boli. -Nie pogodziłam się z nim - dodała. Wcześniej wierzyła, że sytuacja się jeszcze odmieni. Zapraszała ojca na ważne dla niej wydarzenia, ale on nie przychodził.  - Nie ma dziś między nami normalnych relacji, a tak chciałabym, żeby były. Żeby tato ucieszył się z mojej magisterki, żeby kiedyś był na chrzcinach moich dzieci. Chciałabym, abyśmy całą rodziną spotkali się w moim nowym mieszkaniu i normalnie porozmawiali - zwierzała się. Do takiego spotkania niestety nigdy nie doszło.

Ten brak kontaktu był dla niej szczególnie trudny z jeszcze jednego powodu. To ona odkryła zdradę ojca. -Moi rodzice mieli wspólne billingi. Zauważyłam, że za często pojawia się jeden numer. A później wyszła kwestia zdjęć. Tato był na wyjeździe w Stanach, teoretycznie był to zawodowy wyjazd. Została klisza ze zdjęć. I ja poszłam wywołać te zdjęcia. Tato był na zdjęciach z inną kobietą - opowiadała w programie Krzysztofa Ibisza. Aktorka po rozstaniu rodziców musiała pomóc mamie, która mocno przeżyła zdradę męża. Najbardziej zabolało ją to, że szybko założył nową rodzinę. Jeszcze w trakcie sprawy rozwodowej tata aktorki oznajmił, że z nową partnerką spodziewają się dziecka. Mama aktorki podupadła na zdrowiu, była nawet na skraju depresji.

Na szczęście w tych najtrudniejszych chwilach pani Joanna była przy niej. Najpierw pomogła jej odzyskać równowagę psychiczną, a później namówiła do wielkich zmian w życiu. To dzięki namowom córki pani Bożena, która była położną, zapisała się na studia. Teraz pani Joanna stara się nie rozpamiętywać przeszłości. Oczywiście wciąż smuci ją, że straciła kontakt z jedną z najbliższych osób. Ale cieszy się też, że te przykre chwile zbliżyły ją z mamą. -Stała się dzięki temu moją najlepszą przyjaciółką - zdradziła niedawno. Mama i córka bardzo lubią ze sobą spędzać czas, a szczególnie razem podróżować.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje