Justin Bieber nie będzie już przepraszał za swoje błędy

Autor hitu "Sorry", mimo, że ma dopiero 21 lat, ma już na swoim koncie kilka rozpraw sądowych. Jak sam przyznaje,e rozumie dlaczego ludzie krytykują go za błędy, które popełnił. Aczkolwiek uważa też, iż ludzie nie zdają sobie sprawy, jak ciężkie i intensywne jest dorastanie w świetle sławy.

- Fakt, że ludzie nie mogli wybaczyć mi popełnionych błędów jest wręcz hipokryzją. Wszyscy wiemy, że 19-20-sto latki popełniają dużo błędów. Oczywiście ja mam dostęp do wielu rzeczy i jestem pod ciągła obserwacją, z kamerami ciągle skierowanymi na mnie. Rozumiem, że każdy widzi wszystko jak na dłoni, ale nie będę już przepraszał.

21-letnia gwiazdor, w czasie wywiadu udzielonego jednemu z dziennikarzy BBC, mówił  też o tym, jak radzi sobie z byciem pod ciągłą obserwacją. Jak twierdzi, pozostaje po prostu "neutralny" i stara się tym nie przejmować.

Rozmawiając z Nickiem Grimshawem dodał:  - Jeśli inwestuje się mnóstwo w tą miłość, którą darzą cię fani, to kiedy oni zaczynają cię nienawidzić, ty po prostu od tego umierasz.

- Więc staram się być neutralny, tak - mam niesamowitych fanów, których kocham i jest to wspaniała relacja, ale nie mogę inwestować w to na tyle, aby czyjaś nagła nieprzychylność rujnowała mi życie.

- Albo kiedy widzę coś w tabloidach, myślę sobie: To przykre, że musieli tak o tym pisać, ale ja po prostu i tak wypiję swoje piwo.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje