Katy Perry schowała się... pod stołem

Amerykańska piosenkarka i aktorka Katy Perry kompletnie straciła głowę, gdy w restauracji, w której sama była gościem, zauważyła swojego byłego męża Russella Branda.

Nie wiedziała, gdzie ma się schować, więc ukryła się... pod stołem.

Reklama

Piosenkarka była na romantycznej kolacji ze swoim nowym partnerem Johnem Mayerem. Nagle jednak zauważyła, że do lokalu wchodzi Brand i całkowicie zwariowała. Chciała za wszelką cenę uniknąć konfrontacji.

"Jak tylko go zauważyła schowała się pod stołem. Dopiero, gdy dowiedziała się, że jej były mąż został odprowadzony na drugi koniec restauracji wyszła" - powiedział jeden ze świadków zdarzenia.

Nie chciała jednak pozostać w lokalu, dlatego szybko poprosili o rachunek i wyszli tylnymi drzwiami. "Russell chyba nic nie widział, ale za to Katy wzbudziła prawdziwe zainteresowanie u gości w restauracji" - dodał obserwator.

Brand i Perry unikają się jak ognia. Ostatnio byli na jednym meczu koszykówki, ale nie tylko się nie przywitali ze sobą, ale również nawet na siebie nie spojrzeli. Parę dni później Brand zadziwił wszystkich, gdy swojej byłej małżonce przysłał prezent urodzinowy.

"Mimo, że się rozstali Russell chciał jej coś podarować. Przecież kiedyś byli sobie bardzo bliscy" - powiedział jego znajomy.

Piosenkarka i komik rozeszli się w grudniu zeszłego roku po zaledwie 14 miesiącach małżeństwa.

Dowiedz się więcej na temat: Katy Perry | John Mayer | Russell Brand

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje