Kidman: Po rozwodzie życie jest łatwiejsze

Chociaż od rozwodu z Tomem Cruisem minęło już 13 lat, Nicole Kidman nie przestaje wracać do tematu rozstania. Zaraz po rozpadzie małżeństwa mówiła o depresji i załamaniu nerwowym, z którymi zmagała się po rozwodzie. Teraz, z perspektywy czasu przyznaje, że była to dobra decyzja.

"Po rozwodzie wszystko jest inne, dużo łatwiejsze." - mówi aktorka w wywiadzie dla francuskiego magazynu Le Matin - "Jestem dużo bardziej pewna siebie i dużo spokojniejsza." Nic dziwnego. W wywiadzie swojego obecnego męża, Keitha Urbana określiła jako "totalnego romantyka", który wysyła jej miłosne liściki, kiedy tylko obowiązki zmuszają ich do przebywania daleko od siebie. "Otrzymywanie takich dowodów uwagi, uznania i wsparcia od mężczyzny, którego się kocha jest naprawdę niesamowite." - opowiada Kidman.

Reklama

Mimo, że Kidman uznaje swoje małżeństwo z Urbanem za dużo szczęśliwsze niż związek z Cruisem, lat spędzonych z aktorem nie uznaje za stracone. "Te lata uczyniły mnie bardziej dojrzałą i uświadomiły co tak naprawdę jest dla mnie ważne. Zyskałam pewność, co do swoich wyborów." - mówi aktorka.

Nicole Kiedman poślubiła Toma Cruise’a w 1990 roku, w wieku 23 lat. Od 2006 roku jest żoną piosenkarza Keitha Urbana, z którym ma 2 wspólnych dzieci, córeczki pięcioletnią Sunday i trzyletnią Faith.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje