Kim Kardashian West wraca do pracy

Kim Kardashian West leci do Dubaju, aby wystąpić publicznie po raz pierwszy od czasu napadu rabunkowego w Paryżu.

Gwiazda "Z Kamerą u Kardashianów" opublikowała swoje zdjęcie ze Sottem Disick'iem, podczas ich podróży do Zjednoczonych Emiratów Arabskich w trzy miesiące po tym, jak Kim została napadnięta i obrabowana we francuskiej stolicy.

Reklama

Podpisując zdjęcie dodała: "w drodze do #dubaju"

36-letnia celebrytka może mieć nadzieję, że jej trudny okres niepewności i strachu wreszcie się skończy, ponieważ właśnie aresztowano 16 osób w związku z napadem.

Jak dodaje źródło:

 - Kim czuje ulgę, że to straszne doświadczenie będzie miało wreszcie swój ostateczny koniec.

Kim - której podczas napadu skradziono biżuterię wartą 10 milionów dolarów - ma nadzieję, że odzyska swój zaręczynowy pierścionek, ponieważ policja podejrzewa, że dwóch aresztowanych braci może mieć informacje na temat miejsca ukrycia biżuterii.

Jak donosi źródło:

 - Oni są zamieszani w handel diamentami i prawdopodobnie skradziona biżuteria też miała zostać sprzedana.

 - Ich mieszkania zostały dokładnie przeszukane, jak również paryski sklep jubilerski, którego są właścicielami. Skradziona biżuteria nie została jeszcze odnaleziona, ale aresztowani bracia mogą nas doprowadzić do rozwiązania tej sprawy.

Jak podejrzewa policja, skradziona biżuteria mogła zostać sprzedana w Antwerpii w Belgii, ponieważ, jak donosi źródło, jest to miejsce gdzie można "sprzedać takie rzeczy bez problemu".

Jak dodaje:

 - Antwerpia to miasto, gdzie można sprzedać taką biżuterię bez problemu. Mężczyźni znają tę branżę doskonale i mogą wiedzieć, gdzie znajduje się zrabowany pierścionek.


Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje