Książę Karol i Kamila w podróży po Australii

Książęca para wybrała się w królewską podróż po Australii, gdzie reprezentowała Elżbietę II podczas otwarcia Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej do Brisbane.

Przez ostatnie miesiące w brytyjskich mediach mnożyły się plotki i spekulacje na temat współuczestnictwa księżnej Kamili w wydarzeniach w Australii.

Reklama

Całkiem niedawno dwór wydał nawet oświadczenie, w którym dokładnie wyjaśniono, że księżna Kamila odłączy się od Karola po trzech dniach podróży.

Złośliwi od razu podchwycili temat, sądząc, że ma to z pewnością związek ze złym stanem zdrowia Kamili Parker Bowles.

Okazuje się jednak, że żona Karola panicznie boi się latać, więc rezygnacja z dalszej podróży zaoszczędziłaby jej stresu i spokojnie mogłaby wrócić na Wyspy Brytyjskie.

Przypomnijmy - od zeszłego roku spekuluje się, że Kamila Parker Bowles jest ciężko chora, a jej dni są policzone. Brytyjskie tabloidy wiedzą nawet, co jej dolega - żona Karola ma zmagać się z rakiem wątroby.

Jakby tego było mało, prasa "zrzuca" winę za chorobę na barki samej Kamili, która podobno nigdy nie stroniła od zbyt mocnych trunków. Niektórzy twierdzą, że księżna niespecjalnie zresztą dbała o swoje zdrowie w ogóle.

Tymczasem wygląda na to, że Kamila czuje się całkiem nieźle. Podczas wizyty w Queensland aktywnie uczestniczyła w towarzyszących jej wydarzeniach i prezentowała się naprawdę olśniewająco w pudrowo różowej tunice i białych szerokich spodniach.

Naszym zdaniem nic nie wskazuje na to, aby żona księcia czuła się nad wyraz fatalnie. Zgodzicie się z nami?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje