Książę William dmucha na zimne

Trzeci w kolejce do brytyjskiego tronu książę William, ostrzega, że jeśli fotografowie nie przestaną chodzić za jego synem, skieruje sprawę do sądu o nękanie. Według znajomych księcia, to wynik urazu po wypadku jego matki, księżnej Diany ściganej przez paparazzi.

Przyczyną ostrzeżenia był incydent w parku w Londynie, kiedy to za synem Williama, Georgem i jego nianią podążało nieustannie dwóch fotografów, natrętnie robiąc mu zdjęcia. "To niepokojące, że dwóch dorosłych mężczyzn chodzą krok w krok za 14 - miesięcznym dzieckiem" - mówi rzecznik prasowy książęcej pary. "Książę William i jego żona Kate pragną dla swojego dziecka jak najbardziej normalnego życia, ale nie jest to możliwe skoro ktoś dla zysku go śledzi i robi zdjęcia w miejscu, gdzie dziecko powinno się spokojnie bawić" - dodaje rzecznik.

Reklama

Książę dmucha na zimne, pamięta jak jego matka, księżna Diana, zginęła uciekając przed napastliwymi paparazzi. William jest zdeterminowany by skutecznie chronić swą rodzinę przed tabloidami.

Para skarżyła się już o nękanie małżonki Williama księżnej Kate jeszcze przed ślubem. Rok później europejskie magazyny opublikowały zdjęcia topless księżnej podczas jej wakacji we Francji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje