Lauryn Hill została babcią

Syn 41-letniej piosenkarki, Zion Marley i jego dziewczyna w weekend powitali na świcie swojego syna Zephaniah.

Ojciec Ziona, Rohan Marley, świętował w mediach społecznościowych przyjście na świat swojego wnuka, cytując Biblię:  - Tego dnia rzeką do Jeruzalem: Nie lękajcie się, I do Ziona: Niech twe ręce się nie załamują.

Reklama

Zion także podzielił się na Instagramie swoim szczęściem pisząc:- Jeśli ktoś kiedykolwiek by się pytał, dla kogo to wszystko robię... #mójsyn

Lauryn - która zdobyła sławę z zespołem Fugees - uwielbia występować, ale zawiodła swoich fanów, spóźniając się dwie godziny na swój concert w Atlancie, ponieważ musiała "zebrać energię".

Powiedziała wtedy: - Nie spóźniam się na swoje koncerty, ponieważ mi nie zależy. Kocham i szanuję swoich fanów. Wyzwaniem jest zebranie energii w konkretnym czasie na tyle, aby można było się nią podzielić z innymi. Nie mam wyłącznika. Działam najlepiej kiedy jestem otwarta, wypoczęta, wrażliwa i wyzwolona, aby móc prawdziwie wyrazić siebie. Na każdy koncert, na który się spóźniłam przypada na pewno jeden, na którym występowałam ponad dwie godziny, o wiele więcej niż mam zakontraktowane, dając z siebie wszystko na scenie.

- Bardzo zależy mi na procesie artystycznym, wszystko analizuję, jestem perfekcjonistką i staram się stwarzać przestrzeń dla spontaniczności. Czasami wszystko udaje nam się lepiej, niż innym razem. Aczkolwiek, moje koncerty są zawsze pełne życia i energii i zawsze doceniane są przez publikę, która nie do końca zdaje sobie sprawę, jak dużo potrzeba, aby to osiągnąć. 


Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje