Liam Hemsworth potrzebował rozstania z Miley Cyrus

- Zmierzaliśmy w dwie, zupełnie przeciwne strony - powiedział.

26-letni aktor rozpoczął na nowo romans z piosenkarką pod koniec zeszłego roku po dwóch latach od momentu, w którym zerwali zaręczyny. Pomimo, iż para przyznała, że "ciężko" było im się rozstać po czterech latach bycia razem, wiedzieli, że jest to słuszna decyzja.

W rozmowie z magazynem GQ Australia gwiazdor "Igrzysk Śmierci" powiedział:  - Oczywiście, że to było ciężkie. Ale w tamtym czasie zmierzaliśmy w dwie zupełnie przeciwne strony i to po prostu musiało się stać. Oboje byliśmy bardzo młodzi i podjęliśmy wtedy dobrą decyzję - oboje tego potrzebowaliśmy.

Pomimo, iż nie potwierdził, czy ich zaręczyny są nadal aktualne, Liam nie przejmuje się, czy ludzie wiedzą, że on i 23-letnia Miley wrócili do siebie, ponieważ, jak twierdzi, przejmuje się jedynie tym, co przynosi mu radość, a nie tym co ludzie sądzą o jego decyzjach.

Powiedział: - Wydaje mi się, że jeśli coś czuję, to raczej się nie zastanawiam, tylko poświęcam się temu. Podejmuję takie decyzje, dzięki którym mogę być szczęśliwy i jakie uważam za słuszne - i nie przejmuję się za bardzo czymkolwiek poza tym. Ludzie oczywiście się dowiedzą, w sumie to już wiedzą... nie są głupi.

Aktor wie, że ludzie interesują się jego relacją z gwiazdą "Hannah Montana", ale nie przywiązuje większej wagi do jakichkolwiek spekulacji na temat swojego życia prywatnego.

Powiedział: - Nie słucham, ani nie czytam wiadomości i plotek - i nie podejmuję na ich podstawie swoich decyzji. Podejmuję decyzje na podsatwie tego, co czuję i jestem zdecydowanie bardziej szczęśliwy dzięki temu.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje