Lilly Allen: Bycie piosenkarką jest lepsze od bycia mamą

Po dwóch latach milczenia Lilly Allen wróciła na scenę. W wywiadzie dla magazynu Glamour ujawnia prawdziwe powody swojego powrotu do kariery.

Lilly Allen, matka 2-  letniej Ethel i rocznej Marnie, twierdzi, że z siedzenia w domu z dziećmi nie ma tylu korzyści co z bycia światowej sławy piosenkarką. W rozmowie z dziennikarzami Glamour mówi: "Siedzenie przez cały dzień w domu nie jest dobre. To nie dla mnie." "Tęskniłam za zamieszaniem, które zawsze towarzyszyło występom. Brakowało mi też darmowych ciuchów, torebek, dobrego jedzenia w modnych restauracjach. "  - mówiła

Reklama

Wcześniej w wywiadzie dla New Musical Express mówiła, że wraca do kariery, bo po prostu zabrakło jej pieniędzy. "Myślałam, że będę szczęśliwą mamą, która jest w domu z dziećmi. Niestety, to nie dla mnie" - mówiła.

W wywiadzie dla Glamour Lilly dodała również, że jest nieco zestresowana swoim powrotem na scenę.  Boi się jak powrót do kariery wpłynie na jej życie rodzinne i jak zareaguje na niego jej maż Bradley Cooper. Jest jednak dobrej myśli: "Mój związek z mężem jest teraz silniejszy niż kiedykolwiek. Uwielbiam wracać do domu, do niego."

W rozmowach z dziennikarzami Lilly deklaruje ostatnio, że jest feministką. Jak widać, za teorią idzie też praktyka. Pogratulować konsekwencji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje