Madonna: Czułam, jakbym straciła część siebie

Wygląda na to, że Madonna zmaga się z syndromem opuszczonego gniazda. Gwiazda wyznała, że po tym, jak jej najstarsza córka wyjechała na studia „nie mogła dojść do siebie”.

Mała Lourdes już wcale nie jest taka mała. Najstarsza córka Madonny ma 19 lat i od roku prowadzi niemal samodzielne (choć wspomagane finansami sławnej matki) studenckie życie. I choć ona zapewne korzysta z jego uroków, jej matka nie jest zbyt zadowolona z tej zmiany. Jak przyznała w programie "Today Show", po wyjeździe Lourdes, czuła się "kompletnie rozbita".

Reklama

- Trudno wypuścić dzieci w  świat. Kiedy Lourdes opuściła dom i pojechała do college’u czułam się kompletnie rozbita - opowiadała gwiazda muzyki pop - Tęsknie za nią, ona jest częścią mnie. Kiedy wyjechała, poczułam się tak, jakbym straciła rękę.

Piosenkarka ma jeszcze trójkę młodszych dzieci.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje