Maja Salamon w prestiżowym kalendarzu

Maja Salamon to kolejna top modelka po Magdalenie Frąckowiak i Zuzannie Bijoch, która została twarzą kalendarza YES - polskiego odpowiednika Pirelli. Eteryczna piękność nie spoczywa na laurach i stawia sobie nowy cel - chce pobiec w maratonie.

Biżuteryjna marka YES od sześciu lat wydaje prestiżowy kalendarz. Co roku przy jego powstaniu pracują uznani polscy fotografowie. Przed ich obiektywem stają najbardziej rozchwytywane modelki. Marcin Kempski, Aldona Karczmarczyk, Mateusz Stankiewicz, Zuza Krajewska i Bartek Wieczorek - to tuzy fotografii, które firmowały swoim nazwiskiem kalendarz. Magdalena Frąckowiak, Ania Jagodzińska, Zuzanna Bijoch, Patrycja Gardygajło - to natomiast niektóre z top modelek, które w nim pozowały.

Reklama

"Sesję do edycji na rok 2015 robiliśmy nad polskim morzem, niedaleko Dębek. Pracowaliśmy pod koniec sierpnia. Pogoda nie była już taka sprzyjająca. Na plaży trudno było dostrzec turystów. Sesja zajęła nam trzy dni" - mówi Maja Salamon, modelka, która obok Marii Loks jest gwiazdą kalendarza.

20-latka z Wodzisławia Śląskiego reprezentowana jest przez agencję D'Vision - tę samą, z którą związana jest Anja Rubik. Jej kariera rozwija się ekspresowo. W 2012 r. brytyjski "Vogue" uznał ją za jedną z najlepiej zapowiadających się modelek. Przede wszystkim jest modelką wybiegową. Chodziła w najbardziej prestiżowych pokazach - u Diora, Valentino i Louis Vuitton. Maję wyróżnia trójkątna twarz o dziecinnych rysach, a także alabastrowa skóra i długie, proste, jasne włosy.

Modelka zdradziła, że teraz przygotowuje się do maratonu. "Mam nadzieję, że pierwszy uda mi się przebiec w kwietniu" - stwierdza. W wolnych chwilach modelka szlifuje też swój francuski i eksperymentuje w kuchni. Stawia na zdrowe potrawy - na bazie owoców i kaszy.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje