Małgorzata Snopkiewicz: "Love story" po polsku

Udział w ekranizacji tej miłosnej historii zapewnił aktorom szybką popularność. Jednak nie wszyscy z niej skorzystali...

1962 roku tłumaczka i pisarka Halina Snopkiewicz napisała książkę dla młodzieży pt. "Słoneczniki". Cieszyła się ogromnym powodzeniem wśród dziewcząt, bo była w formie pamiętnika, a narratorką uczyniła nastolatkę. Dedykowała ją swojej jedynej córce, Małgorzacie. Dziewczynka była ładna i uzdolniona.

Reklama

Gdy dorosła, poszła na polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Wówczas zaproponowano jej rolę w filmie o miłości, który miał być polską odpowiedzią na amerykański melodramat "Love Story". Scenariusz do "Con amore" napisała Krystyna Berwińska, której książka pod takim tytułem uzyskała II nagrodę w konkursie wydawnictwa Czytelnik.

Autorka opisała historię czworokąta miłosnego, której osią jest miłość pianisty Andrzeja (Mirosław Konarowski) do Ewy (Małgorzata Snopkiewicz), dziewczyny swojego kolegi Grzegorza (Wojciech Wysocki). Obaj biorą udział w eliminacjach do konkursu chopinowskiego, a zapatrzony w karierę Grzegorz nie zwraca uwagi na to, że jego dziewczyna choruje - ma guza mózgu. Opiekę nad nią przejmuje Andrzej. Przestaje ćwiczyć do konkursu, nad czym boleje jego nauczyciel muzyki oraz jego córka Zosia (w tej roli Joanna Szczepkowska). Jest ślepo zakochana w Andrzeju.

Małgorzata Snopkiewicz była jedyną aktorką niezawodową w tym gronie. Choć odbiegała umiejętnościami aktorskimi od reszty obsady, recenzje uzyskała dobre. Tylko jej głos wymagał dubbingu. Użyczyła go bohaterce filmu Jadwiga Jankowska-Cieślak. Film pojawił się na ekranie w 1976 roku, a piękna Małgorzata Snopkiewicz stała się sławna.

Cztery lata po premierze "Con amore" przeżyła tragedię. Zmarła jej ukochana matka. Przedwcześnie, w chwili śmierci pisarka Halina Snopkiewicz miała dopiero 46 lat.

Film "Con amore" Jana Batorego zebrał wiele nagród, ale dla aktora Mirosława Konarowskiego był ważny z jeszcze jednego powodu. To właśnie na planie tego filmu poznał i zakochał się Joannie Szczepkowskiej, która niebawem została jego żoną. Choć dziś są rozwiedzeni, nadal wspólnie cieszą się z sukcesów dwóch córek. Są już dziadkami.

Małgorzata Snopkiewicz przed kamerą już nigdy nie stanęła. Dlaczego? Prawdziwe życie okazało się ciekawsze. - Dom, dzieci - to najkrótsza odpowiedź - mówi w rozmowie z "Dobrym Tygodniem". Choć ze środowiskiem filmowym kontaktu nie straciła. Wyszła za mąż za Macieja Bugajaka, operatora po PWSFiT w Łodzi. Przez lata prowadzili firmę zajmującą się produkcją filmów i programów telewizyjnych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje