Marina Łuczenko-Szczęsna izoluje się od świata w Turynie

"Wreszcie mogę spędzić czas razem z mężem w Turynie i załadować baterie" - napisała w poście zapracowana żona polskiego piłkarza. Co planuje w grudniu?

Wygląda na to, że Marina może wreszcie odetchnąć pełną piersią. Tradycyjnie na swoim profilu na Instagramie pochwaliła się ogromem pracy, jaki włożyła w promocję swojej najnowszej płyty.

Reklama

"Przed premierą płyty spędziłam w Warszawie 1,5 miesiąca, gdzie pracowałam nad dopięciem wszystkich spraw związanych z albumem" - tak szczegółowo relacjonuje ostatnie wydarzenia ze swojego życia. Jak sama przyznaje, nadszedł czas, by wreszcie odreagować związany z tym stres i spędzić świąteczny czas w towarzystwie ukochanego.

Marina ostrzega również swoich fanów przed brakiem dużej aktywności w mediach społecznościowych.

"Jak pewnie zauważyliście, moja aktywność tutaj wtedy maleje, ponieważ izoluje się trochę od świata zewnętrznego, czytam, spaceruje i wyciszam się po tym szaleństwie".

Widać, że celebrytka chce w pełni wykorzystać chwilę wolnego czasu, by zregenerować siły na kolejny, pełen wyzwań rok! A wszystko w świątecznym klimacie i u boku troskliwego męża. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że szybko wróci do swoich stęsknionych fanów na Instagramie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje