Meryl Streep: Każdy dzień to kompromis

Meryl Streep wierzy, że "każdy dzień jest kompromisem" dla pracującej kobiety.

66-letniej aktorce - która ma czworo dorosłych dzieci: Mamie, Grace, Louisę i Henrego, z mężem Don Gummerem - udało się pogodzić karierę z rodziną, ale przyznała też, że czasem doskwiera jej poczucie winy.

Reklama

- Każdy dzień to rodzaj kompromisu, jeśli jest się pracującą kobietą. Jest mnóstwo oczekiwań oraz poczucie winy. W każedej profesji, faceci mają inne standardy rodzicielstwa - wyjaśniła.

Gwiazda "Into The Woods"przyznała, że czuje odpowiedzialność, podczas akceptowania ról.

W rozmowie z gazetą Sunday Times Culture powiedziała: - Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, co wypuszczamy w świat. To znaczy, o ile nie jest to przypadek, kiedy ktoś rzeczywiście ma z tym poważny problem, czy jest zmuszony robić coś, z czym się nie zgadza. To ekonomiczna konieczność. Ale ktoś taki jak ja, kto może dokonywać wyborów... Nie wiem, co z tym robić, z tą odpowiedzialnością. Ale czuję ją. I mogę nawet reprezentować New Jersey i kobiety w moim wieku!

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje