Mischa Barton trafiła do szpitala psychiatrycznego

Amerykańska aktorka została umieszczona w szpitalu psychiatrycznym, po tym jak sąsiedzi znaleźli ją w jej ogrodzie, gdzie wznosiła okrzyki o końcu świata. Sprawę opisuje „Daily Mail”.

Jak donoszą dziennikarze "Daily Mail" w środę rano jeden z sąsiadów Mischy Barton został zaalarmowany przez krzyki dochodzące z ogrodu aktorki. Gdy wszedł na jej posesję zobaczył Barton, ubraną wyłącznie w koszulę, przewieszoną rękami przez płot i krzyczącą, że "koniec świata nadchodzi", a "jej matka była wiedźmą". Zaniepokojony, zadzwonił po policję i pogotowie. Służby zabrały gwiazdę do szpitala psychiatrycznego.

Reklama

Nie wiadomo co stało się przyczyną kryzysu emocjonalnego Barton. Jeszcze kilka dni temu zamieściła na Twitterze post, w którym dziękowała za życzenia urodzinowe.

 - Dziękuję za wszystkie urodzinowe wiadomości - pisała.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje