Misheel Jargalsaikhan o "Tańcu z gwiazdami"

Jan Kliment, partner celebrytki z "Tańca z gwiazdami", z powodu jej trudnego nazwiska, nazywa ją Kim Kardashian.

Misheel Jargalsaikhan zrobiła sobie przerwę od ćwiczeń do "Tańca z gwiazdami", aby przejść metamorfozę pod okiem Doroty Wodzińskiej. Efektem przemiany była sesja zdjęciowa, podczas której wystąpiła w sukienkach ozdobionych brylantowymi wisiorami, przypominających nieco stroje mongolskie. - Lubię klasyczny styl, ale lubię się też wyróżniać, więc tutaj jest idealnie - przyznała w wywiadzie Roberta Patolety. Zmieniła również fryzurę - końcówki włosów ufarbowano jej na kolor zieleni butelkowej.

Reklama

- Zawsze chciałam mieć fryzurę na Kylie Jenner - przyznała bohaterka metamorfozy. Natomiast Jan Kliment, partner celebrytki z "Tańca z gwiazdami", z powodu jej trudnego nazwiska, nazywa ją Kim Kardashian. Misheel przyznała, że niesamowicie stresuje się przed każdym występem w programie. Chciałaby jednak na stałe wrócić do show-biznesu. A jeśli chodzi o sprawy sercowe, to cały czas czeka na swoją miłość.

Agencja TVN/-x-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje