Moda na e-palenie

Kobiece ikony kina amerykańskiego lat 50. i 60., jak chociażby Audrey Hepburn czy Brigitte Bardot, uczyniły z papierosa arcyseksowny rekwizyt. Często grały, nonszalancko i zalotnie paląc cienkie cygaretki. W rzeczywistości cóż jest apetycznego w duszącej chmurze spalanego tytoniu? Może lepiej byłoby wybrać e-papierosy i wydychać małe obłoczki słodkiego Cuba Libre lub kuszącej brzoskwini?


Gwiazdy pokochały e-dymek

Reklama

E-papieros posmakował między innymi Beacie Tyszkiewicz, która mogła dzięki niemu przetrwać długie godziny nagrań programów telewizyjnych. Pierwsza dama polskiego show biznesu spróbowała e-papierosa już cztery lata temu, gdy był dopiero nowinką i narzekała ówcześnie na jego ciężar i duże gabaryty.

Dziś e-papieros wygląda zupełnie inaczej. Powstają modele dedykowane wyłącznie kobietom. Są lekkie, smukłe i odznaczają się nieszablonowym designem. Niektórzy producenci oferują nawet możliwość zaprojektowania swojej własnej formy za pomocą internetowych kreatorów.

Wystarczy wybrać jednolitą lub wzorzystą baterię, chociażby w zebrę, pnącza kwiatów czy inny ciekawy deseń i zestawić z dowolnym kolorowym clearomizerem.

Z pięknymi, kobiecymi e-papierosami widywane były wielkie gwiazdy Hollywood - przebojowa Katy Perry, Lindsay Lohan, Paris Hilton czy znana ze swej klasy i elegancji aktorka, Katherine Heigl.

Skąd taki sukces e-palenia?

Moda na to e-rozwiązanie nie jest zaskakująca. Zalety e-papierosów są powszechnie znane.  E-papierosy nie zawierają ani odrobiny szkodliwych substancji smolistych, przez co są o wiele bardziej przyjazne dla zdrowia. Krótko po przejściu na "chmurzenie" powraca naturalne odczuwanie smaków, a ubrania i włosy nie są już przesiąknięte charakterystycznym, nieprzyjemnym zapachem.

Co więcej, e-palenie jest po prostu tanie i długo takie pozostanie - resort finansów orzekł oficjalnie, że nie ma planów opodatkowania elektronicznych wyrobów nikotynowych akcyzą.

Ponadto nie zapominajmy o innym ważnym kulturowym aspekcie. Obraz kobiety skrytej za delikatną mgiełką, powoli wypuszczającej z ust kolejne, leniwie dryfujące w powietrzu obłoczki, stał się, głównie za sprawą czarno-białego kina, niezwykle seksowny i pociągający.

Wiele kobiet nie potrafi odmówić sobie tego małego rytuału i w trosce o zdrowie, portfel i inne wspomniane czynniki, decyduje się na wybór e-palenia. Producenci e-papierosów prześcigają się w komponowaniu apetycznych liquidów, umilających samą czynność "chmurzenia". Odpowiednia dawka nikotyny dostarczona jest w postaci smakowitego obłoczku, który jest przyjemny dla zmysłów i co najważniejsze, nie jest drażniący dla otoczenia jak dym tytoniowy.

Małgorzata Pawłowska

 

INTERIA.PL/Informacja prasowa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje