Muzyczny recykling

O zabawie "starą muzyką" rozmawiamy z Noviką, kompozytorką, didżejką, piosenkarką i dziennikarką muzyczną.

Dzień Dobry: Po "Polskich leniwych" firmujesz kolejną składankę. To jest właśnie to, czego słuchasz i lubisz?

Reklama

Nie tylko moje nazwisko widnieje na "Friendly Beast". Jesteśmy kolektywem didżejskim, łączą nas te same gusta muzyczne i ta kompilacja pozwoliła nam na pokazanie naszej muzycznej wizytówki. To jest wypadkowa tego, czego słucham. Może aż tak rytmicznej muzyki nie słucham w domu. Ona mi się kojarzy z życiem klubowym, bo pozwala wprowadzić ludzi w nastrój zabawowy. To, czego słucham na co dzień, jest w moich audycjach radiowych w Polskim Radiu - muzyka dużo spokojniejsza, bardziej eksperymentalna. Muzyka zdecydowanie niepopowa, elektroniczna, czasem rockowa, ale nie amerykańska, tylko raczej brytyjski rock, z pewnym dodatkiem elektroniki. Zawsze szukam melodii, nawet jeśli jest to wsparte jakimś bitem, to musi być w tym melodia.

Dzisiejsza muzyka nie może się obyć bez elektroniki?

Elektroniczne brzmienia są w muzyce od lat 60.: disco; pierwsze nagrania techno pojawiły się na początku lat 80. To nie jest nic nowego, jeśli dla kogoś jest to nowość, to dlatego że u nas wszystko dociera 10 lat później. Takie brzmienia np. w Anglii są normą, wręcz można powiedzieć, że boom na muzykę klubową powoli mija. Czy dziś muzyka nie może się bez tego obyć? To tak samo jak muzyka rockowa nie może się obejść bez gitar. Muzyka, którą my tworzymy bez użycia komputera czy samplera, nie istniałaby. Oczywiście wykorzystujemy brzmienie prawdziwych instrumentów - na solowej płycie będę miała kwartet smyczkowy, harfę, akordeon. Fajnie jest to łączyć. I kawałki, które zamieściliśmy na składance, to też nie jest bezmyślna nawalanka - są tam utwory nawiązujące np. do reggae, disco. Jest też elektronika, ale nie najcięższa, taka przyjemna dla ucha, o ile ktoś takie brzmienia choć trochę lubi.

Niektórzy krytycy twierdzą, że to właśnie muzyka elektroniczna jest dziś motorem rozwoju muzyki i to ona decyduje o współczesnym obliczu muzyki rozrywkowej.

Elektronika i jej czasem zatrważające tempo rozwoju to znak naszych czasów. Muzyka rockowa jest jednak bardziej zamkniętą strukturą i co najwyżej można nagrać cover takiego utworu. My natomiast możemy się tymi starymi numerami bawić do woli, wycinać, łączyć, to taki muzyczny recykling. Stara muzyka funkowa, disco mają ogromny wpływ na współczesnych twórców - z tej epoki się czerpie garściami, zresztą motywy rockowe są także przerabiane. Nie powiedziałabym,

że muzyka elektroniczna jest dziś wyznacznikiem rozwoju muzyki. Inne gatunki rozwijają się po prostu w swoim rytmie.

Czy jest gdzieś kres miksowania, samplowania, przerabiania piosenek?

Pewnie jest moment przejedzenia się tym wszystkim, w którym trudno już zrobi coś zaskakującego

czy też nowego. Ale może to dotyczyć raczej jednego twórcy, sam taki sposób uprawiania muzyki nie ma końca. Ten nurt jest silny i zbyt różnorodny, jest wiele podgatunków. Nawet jeśli któryś z nich zniknie, to elementy jego są obecne, przechodzą do innych. Coraz trudniej wpaść na oryginalny pomysł, ja staram się szukać jakiegoś motywu, klucza. Remiksy, czyli przeróbki istniejących utworów, są udane wtedy, gdy dają utworowi nową jakość. Sety didżejskie to łączenie wszystkich tych utworów w jedną całość - czy ja połączę te dwa czy dwa inne, nie jest takie ważne, liczy się efekt końcowy, czyli jak to będzie działało na publiczność, czy potrafię zaskoczyć, wprowadzić w fajny nastrój. Jest bardzo dużo możliwości, co daje jej bogactwo.

Nie jest to wobec tego muzyka bezduszna, skoro takie duże znaczenie mają tu różnego rodzaju urządzenia?

Nie, dlaczego. Potrafię się wzruszyć, popłakać przy spokojnych kawałkach. Są wokalistki, których głosy łączone są tylko z elektroniką i nie usłyszysz ich w innych nagraniach, po prostu nie występują ani nie nagrywają swoich własnych płyt. A wokale bardzo rzadko są przetwarzane. Mają tak piękne głosy, że nie można być wobec nich obojętnym. Bardzo byłby ktoś niesprawiedliwy, gdyby powiedział, że to muzyka bez duszy.

Tomasz Kunert

Tekst pochodzi z magazynu

Dowiedz się więcej na temat: elektroniczny | recykling | muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje