Najlepszy dziadek na świecie

Jako serialowy nestor rodu Mostowiaków na zawsze pozostanie w pamięci telewidzów. Prywatnie, dla wnuczek, też był przykładnym dziadkiem.

Przyjeżdżał na plan zwykle sam, swoją ulubioną terenówką. Dopiero w ostatnich latach zaczął korzystać z pomocy kierowcy. Mieszkał nieopodal - serial realizowany jest w Orzeszynie koło Piaseczna, jego dom znajduje się w okolicach Góry Kalwarii. Był radnym powiatu piaseczyńskiego przez dwie kadencje. Nie znosił wielkomiejskiego zgiełku, ubóstwiał wieś za jej uroki i sielski spokój - w czym przypominał swojego serialowego bohatera, w którego wcielał się aż przez 17 lat.

Reklama

W aktorskiej karierze przeszedł drogę od Wichury do Mostowiaka. - Aktorstwo to normalny zawód, nie misja, powołanie. Z powołania to może być ksiądz - mawiał z właściwą sobie przekorą i sarkazmem, kiedy określano go mianem gwiazdy. A przecież niewątpliwie nią był!

Przez ponad 60 lat uprawiania tej profesji ujął telewidzów osobowością i błyskotliwymi wcieleniami. Któż z nas nie pamięta zawadiackiego kaprala Wichury z serialu "Czterej pancerni i pies", zbójnika Pyzdry z "Janosika", Duńczyka z filmu "Vabank" czy Balcerka z "Alternatywy 4"? Jednakże największą sławę i uwielbienie przyniosła mu rola w "serialu wszech czasów", jak określają widzowie popularną "M-kę". Rola Lucjana Mostowiaka z "M jak miłość" - wzór doskonałego męża, ojca, dziadka. Przykład do naśladowania.

Telewidzowie pytają, czy Pyrkosz prywatnie był taki jak Lucjan. - Tego nie sposób oddzielić. Kiedy buduje się postać przez wiele lat, człowiek siłą rzeczy staje się tą postacią, a ona nią - zapewnia Natalia Koryncka-Gruz, reżyser kilkuset odcinków "M jak miłość". I dodaje: - W życiu i na planie Witek stawiał na autentyzm. Nawet jego charakteryzacja do zdjęć nie trwała długo. - Ot, ledwie parę muśnięć podkładem na twarz, żeby się nie świecił, a reszta bez zmian, bez żadnych kombinacji - potwierdzają charakteryzatorki z planu.

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że doświadczony artysta nie lubił się uczyć tekstów na pamięć, omijając to sprytem i pomysłowością. - A to wkładał karteczki z dialogami w krzyżówki, które rozwiązywał Lucjan, a to przyklejał je do stołu, chował w serwetkach, w chlebie. A były to takie gryzmoły, że nikt z nas by ich nie rozczytał! - wspomina wielu z grających z nim w serialu aktorów. - Nikomu to nie przeszkadzało, bo on tak się przenikał z tą postacią, że nieraz nawet nie trzeba było słów.

Koleżanki i koledzy z planu podkreślają, że pana Witolda i jego bohatera łączyła podobna filozofia życiowa, serdeczność i szczerość wobec najbliższych. - Pamiętaj, Mateuszku, że rodzina powinna być zawsze razem, wtedy jej nic nie zniszczy! - mówił Mostowiak do wnuka, a Witold Pyrkosz chętnie się pod tym podpisywał. Obaj: aktor i bohater znaleźli spełnienie w życiu rodzinnym. Lucjan u boku swej żony, Barbary (Teresa Lipowska), a Witold Pyrkosz z młodszą o 19 lat Krystyną, którą poślubił w 1964 r.

Państwo Pyrkoszowie przeżyli zgodnie ponad pół wieku. Los obdarował ich dwójką dzieci: córką Kasią i synem Witoldem juniorem oraz pięcioma wnuczkami, które z miejsca stały się jego "oczkiem w głowie". - Wnuczki robią ze mną, co chcą - śmiał się aktor. - Są w stanie nakłonić dziadka na każde szaleństwo. Kiedyś Karola dostała nawet prawdziwego konika! Pyrkosz miał tu na myśli najstarszą wnuczkę, którą kilka lat później wydał za mąż, nie kryjąc wzruszenia. Młodsze: bliźniaczki Kaję i Kamilę oraz Marysię i Zosię otaczał równie dużą troską i... rozpieszczał. Ale też wychowywał, dbał o nie! Dobrze wiedziały, że zawsze znajdą u dziadka mądrą radę, przyjazne ramię i wsparcie w każdej sytuacji. A jego dom nieustająco stanowić będzie dla nich ciepły azyl.

To również były jego pamiętne role

Zawadiaka Wichura: "Mnie pod pancerzem duszno!" - tak w roli przemądrzałego kaprala mawiał do Janka z "Czterech pancernych". Lubił sobie z nim pożartować, czasem... aż za bardzo.

Charakterny Pyzdra: W serialu "Janosik" zagrał byłego hajduka Jędrusia, przyjętego do bandy zbójników. W pamięci telewidzów pozostały zwłaszcza jego śmieszne dialogi z Kwiczołem (Bogusz Bilewski).

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje