Najpierw córka potem syn!

Show już wie, że Natasza Urbańska (31) i Janusz Józefowicz (49) będą mieć dziewczynkę. Ale to nie koniec! Ślub wiele między nimi zmienił.

Natasza w piątym miesiącu ciąży czuje się świetnie. Wszyscy, którzy się z nią teraz spotykają, są pod wrażeniem jej energii i świetnego humoru. W piątki i soboty Natasza nadal występuje w Teatrze Buffo, ale spokojniej niż dotąd. Zrezygnowała z dynamicznej choreografii ze względu na córeczkę. Tak, tak, to już wiadomo: Natasza w grudniu urodzi dziewczynkę! Mniej pracuje, chętnie ucieka od zgiełku miasta. Dworek Emilin w Jajkowicach, który Józefowicz kupił dla niej w wakacje, jest idealnym schronieniem. Jeszcze niedawno willa pełniła funkcję ekskluzywnego pensjonatu. Przyjeżdżały tam rodziny z dziećmi, odbywały się biznesowe konferencje. Teraz jest to królestwo Nataszy.

Reklama

W Jajkowicach czas płynie wolniej. Piosenkarka wyciszyła sygnał swojego telefonu komórkowego. Ze światem kontaktuje się raz na jakiś czas głównie za pomocą esemesów. Nawet Józefowicz zdecydowanie przyhamował. Kiedyś biegał ze słuchawką przyklejoną do ucha, trudno było z nim przeprowadzić spokojnie wywiad. Zawsze miał sto spraw do załatwienia. Dziś już nie odbiera każdego telefonu. Znajomi z Teatru Buffo mówią, że się zmienił. Pobyt w Jajkowicach bardzo mu służy. W programie Szymon Majewski Show zdradził, że Natasza gotuje teraz kompoty z ekologicznych jabłek z ich własnego ogrodu. Ale on też delektuje się nowym wiejskim życiem. Sam zaczął robić przetwory i nalewki. To go relaksuje. Nic więc dziwnego, że młoda para zrezygnowała z podróży poślubnej. Na wakacjach byli wcześniej. Oczywiście, jak co roku, w Chorwacji. Mają tam swoje ulubione miejsce. Cisza, spokój i brak turystów. Nikt ich nie podgląda.

Zdrowo i przebojowo

Natasza zawsze bardzo dbała o zdrowie. Ale teraz, kiedy jest w ciąży, zwraca szczególną uwagę na to, co je. Gdy wpada do Warszawy, najchętniej jada w restauracji Studio Buffo. Tu dobrze znają jej kulinarne upodobania: świeżo wyciskane soki z marchewki, sałatki, zupy. Natasza nie zrezygnowała też ze swojej największej słabości. Lubi się długo wysypiać, wstaje dopiero przed południem. "Kompletnie nie stresuje jej przerwa w pracy. Bo zajęć związanych z karierą i tak ma bardzo dużo" - powiedziała Show jej koleżanka z teatru. "Ma wreszcie czas, by skupić się na nagrywaniu swojej pierwszej płyty.

W Jajkowicach spotyka się z tekściarzami. Ma już gotową piosenkę, która zapowiada się na absolutny hit. Płytę chce jednak dopiąć na ostatni guzik. Twierdzi, że musi być perfekcyjna" - dodaje koleżanka. Jaka będzie płyta Urbańskiej? Ona lubi dobry pop w wydaniu Justina Timberlake'a i Michaela Jacksona. Trzymamy więc kciuki, by jej pierwszy krążek okazał się równie przebojowy.

Zwycięstwo bez stresu

A czy będziemy oglądać Nataszę w telewizji? Podczas wakacji Urbańska odrzuciła wiele propozycji. Dzwonili do niej z kilku programów rozrywkowych, bo we wrześniu ruszyły nowe formaty. Wszystkim konsekwentnie mówiła: "nie". Umówiła się jedynie z producentami programu Fort Boyard. Ponieważ było już wiadomo, że Natasza spodziewa się dziecka, twórcy programu przygotowali dla niej specjalny scenariusz. Natasza im zaufała. I słusznie. Nagranie odcinka nie było wyczerpujące, bo trwało niewiele ponad godzinę.

We Francji w czasie śniadania z dziennikarzami uśmiechnięta Natasza opowiadała, że doskonale się czuje. Nie denerwowały jej zapachy, nie miała nudności, czuła się jedynie senna. Tylko tyle. Za to odcinek z jej udziałem będzie absolutnie hitowy. Urbańska wystąpi w dość łatwym zadaniu zręcznościowym, ale wykaże się spostrzegawczością i intuicją. SHOW dowiedziało się, że jej drużyna wydobyła ze skarbca najwięcej pieniędzy ze wszystkich ekip.TVP wyemituje ten odcinek najprawdopodobniej w grudniu.

Dowiedz się więcej na temat: para | Janusz Józefowicz | ślub | koleżanka | córka | show

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje