Nergal wydał oświadczenie w sprawie muzyków z Decapitated

Sprawą zespołu Decapitated polskie media żyją już od tygodnia. Muzycy heavymetalowej kapeli zostali oskarżeni przez jedną z fanek o zbiorowy gwałt i aresztowani w Stanach Zjednoczonych.

Muzycy stanowczo zaprzeczają zarzutom i apelują do fanów, by powstrzymali się przed pochopnymi osądami.

Reklama

"Pełne zeznania i dowody zostaną przedstawione w odpowiednim czasie, wierzymy w sprawiedliwy proces" - napisali w specjalnym oświadczeniu.

Zespół odwołał trasę koncertową oraz, do czasu wyjaśnienia sprawy, zawiesił działalność w mediach społecznościowych.

Głos w sprawie zabrał również Adam "Nergal" Darski, który poprosił fanów o zachowanie spokoju i rozsądku.

"Proszę, weźcie oddech, policzcie do dziesięciu zanim zaczniecie stygmatyzować i oskarżać ich publicznie, o coś, czego może nigdy nie zrobili" - napisał.

Wyraził też wparcie dla muzyków, pisząc, że z jego doświadczenia wynika, że członkowie Decapitated są dobrymi, przyzwoitymi i ciężko pracującymi facetami.

Darski podkreślił, że nie toleruje gwałtu, ale przypomniał również, że sam kiedyś został niesłusznie aresztowany w Rosji.

"Znam to uczucie i mogę jedynie sobie wyobrazić, jaki horror i traumę przechodzili moi bliscy i ludzie w jakiś sposób zaangażowani w moje aresztowanie". - możemy przeczytać w emocjonalnym komentarzu do sprawy, zamieszczonym przez Nergala na Instagramie.

 

Dowiedz się więcej na temat: Adam Nergal Darski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje