Nie lubię Małgosi Mostowiak

Joanna Koroniewska odtwórczyni roli Małgosi w serialu "M jak miłość" była naszym gościem. Włada biegle językiem angielskim i rosyjskim. Nie tylko gra w filmach, ale też sama je kręci. Znalazła mężczyznę swojego życia i - jak mówi - będzie się tego trzymać.

Joanna jest spod znaku Bliźniąt. Dlatego raz jest wesoła, raz smutna. Planuje gromadkę dzieci albo przynajmniej dwoje. Jej ulubionym kolorem jest brązowy.

Reklama

Czy lubi mężczyzn? - No cóż. Ja bardzo lubię mężczyzn - mówi - zwłaszcza takich, którzy są interesującymi mężczyznami, bardzo lubię dobre riposty. Tak naprawdę facet powinien mieć to "coś". Znalazłam takiego faceta i się tego trzymam.

Co ceni u człowieka najbardziej? - Najbardziej lojalność, uczciwość - to są chyba takie cechy, które trochę zanikają. Mówię o lojalności i uczciwości nie tylko w związku, ale również między przyjaciółmi. Powinniśmy walczyć o to, żeby mieć jakieś zasady i idee.

Nie ma jednego motta. - Jest taki film: Żyj szybko, umrzyj młodo i pozostaw po sobie przystojnego trupa - to Tarantino... Ważne, żeby nie skupiać się na rzeczach łatwych... Chcę być sobą - podkreśla Joanna.

Czy ma swoich idoli? Czy kochała się kiedyś w jakimś aktorze? - Pamiętam, jak byłam małą dziewczynką, to kochałam się chyba w Marku Owenie z New Kids on the Block.

Czy ma swoje ulubione zwierzątko - To moja labradorka, która ma ponad 2 lata i jest boskim stworzeniem.

Lubi jeść schabowego i mielone. Podkreśla, że najlepszą dietą jest... stres.

O czym marzy? - Chciałabym idealistycznie - i tego życzmy sobie wszyscy - nie spotykać na swojej drodze prywatnej takich sytuacji, w których moi bliscy chorują lub odchodzą. Chciałabym życzyć wam samych najpiękniejszych chwil w życiu, żebyście byli szczęśliwymi ludźmi i żyli w zgodzie ze sobą i nie udawali niczego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje