Ostatnie życzenie męża Celine Dion

Mąż Celine Dion chce "umrzeć w jej ramionach".

73-letni mąż autorki hitu "My Heart Will Go On", Rene Angelil, walczy z rakiem krtani, a jego ostatnim życzeniem jest bycie blisko piosenkarki, kiedy będzie odchodził.

Wspominając ich rozmowę, Celine powiedziała: - Zapytałam "Boisz się? Rozumiem. Porozmawiaj ze mną". A Rene na to: "Chcę umrzeć w twoich ramionach". "OK, w porządku, będę przy tobie, umrzesz w moich ramionach."

Według wskazówek męża, Celine powróciła do Las Vegas, pomimo, że ten "wariuje" kiedy nie ma jej z nim w domu.

W rozmowie z USA Today dodała: - Nie zapominajmy, że on był liderem zespołu przez całe moje życie. Więc to dla niego dziwne, kiedy nie widzi mnie całymi dniami, pracującej tutaj. Ale on sam chce, abym grała koncerty, udzielała wywiadów. Ale w tym samym czasie wariuje, kiedy nie ma mnie z nim w domu...

  - Na początku nie chciałam tu być, nie potrzebuję tego. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam śpiewać dla ludzi, ale mam priorytety.

  - Cały ten czas cierpienia chyba już mnie nauczył jak to przyjąć. Myślę, że to zrozumiałam. Kiedy mnie to uderzy, będzie ciężko. Ale moim zadaniem jest zapewniać mojego męża, że wszystko będzie dobrze. Że zaopiekuję się naszymi dziećmi. Będzie obserwował nas z innego miejsca.


Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje