Podzielili się pieniędzmi, zawalczą o dzieci

Madonna (50) i Guy Ritchie (40) rozwodzą się po prawie ośmiu latach małżeństwa. Chcieli się rozstać dyskretnie i z klasą. Nie wyszło!

To już pewne: królowa popu oraz brytyjski reżyser rozwodzą się! Pewne jest też, że nie będzie to rozwód elegancki.

Reklama

Obie strony trzymały emocje na wodzy, dopóki rozmowy dotyczyły pieniędzy. Gdy został poruszony temat opieki nad dziećmi, Madonna i Guy Ritchie wytoczyli najcięższe działa. Wymiana nieuprzejmości 15 października Liz Rosenberg, rzeczniczka Madonny, ogłosiła oficjalnie, że państwo Ritchie się rozwodzą i bardzo proszą o poszanowanie ich prywatności. Ta decyzja miała być podana do publicznej wiadomości dopiero w styczniu przyszłego roku. Madonnie zależało, by jej fani poznali prawdę, dopiero gdy zakończy trwającą właśnie trasę koncertową.

Jednak w połowie października Ritchie nie wytrzymał. Jego prawnicy zmusili Madonnę do ujawnienia decyzji. "Guy miał dosyć udawania, że wszystko jest w porządku", usprawiedliwiał go na łamach tygodnika "People" przyjaciel. "Od półtora roku ich związek był fikcją. Guy wyznał mi, że nie uprawiał seksu ze swoją żoną od 18 miesięcy!". Słynne małżeństwo już od dawna komunikowało się ze sobą wyłącznie przez swych rzeczników prasowych. Madonna była wściekła na Guya za niedotrzymanie umowy. Cztery godziny po komunikacie dla prasy artystka wyszła na scenę w Bostonie. Uśmiechnięta i pełna energii, przed jedną z piosenek powiedziała: "Dedykuję tę piosenkę wszystkim niedorozwiniętym emocjonalnie ludziom. Bóg jeden wie, że znam takich dupków". Następnego dnia prasa opublikowała ripostę Guya: "Kochanie się z Madonną to jak przytulanie się do stosu kości, który nie ma nic wspólnego z kobietą", mówił reżyser. "Jestem szczęśliwy, kończąc ten związek. Czuję ogromną ulgę". A jego ojciec, John Ritchie (79), powiedział otwarcie gazecie "Daily Mail", że Madonna jest wredna i okrutna...

Która kobieta by to zniosła

Problemy w ich związku zaczęły się trzy lata temu. Madonna i Guy Ritchie od dawna wiedli osobne życie. Ich sypialnie były na innych piętrach. Wbrew temu, co piosenkarka opowiadała w licznych wywiadach, Guy już od kilku lat jej nie wspierał. "Podśmiewał się z jej wyglądu. Mówił, że na scenie wygląda na tle swoich tancerek jak umięśniona babcia, że decydując się na trasę koncertową po pięćdziesiątce robi z siebie kretynkę. Poza tym krytykował jej poczucie humoru, nierzadko też drwił na spotkaniach towarzyskich z jej amerykańskiego sposobu bycia. Ignorował to, że bardzo przeżyła swoje pięćdziesiąte urodziny i że potrzebuje miłości, wsparcia i dowartościowania", opowiada gazecie "Daily Mail" jedna z przyjaciółek piosenkarki. Jego komentarze sprawiły, że królowa popu czuła się coraz gorzej sama ze sobą. Która kobieta zniosłaby takie uwagi od męża?

Wojna o tort czekoladowy

Ale znajomi Guya również chętnie udzielają wywiadów. "To nie jest kobieta! To jest terrorystka! Ma obsesję na punkcie dbania o swoje ciało. Mięśnie są dla niej ważniejsze niż rodzina", powiedział "Daily Mail" kolega reżysera. "Nikt nie byłby w stanie tego wytrzymać", dodaje. Podobno artystka poświęca na ćwiczenia cztery godziny dziennie. Od 1990 roku jest na makrobiotycznej diecie, nie toleruje cukru, nabiału, niezdrowych tłuszczów i alkoholu. W ich domu te produkty były wyklęte. "W zeszłym roku Guy musiał ją przez tydzień przekonywać, by pozwoliła ich synkowi Rocco zjeść tort czekoladowy na przyjęciu urodzinowym", opowiada przyjaciel reżysera. Znajomi pary twierdzą, że poróżnił ich też stosunek do kabały. "Madonna ma obsesję na tym punkcie. Guy z przerażeniem patrzył, jak jego żona bezkrytycznie stosuje się do wszystkich zaleceń kabały i przekonuje do niej ich dzieci", mówi przyjaciel reżysera. Dlatego Guya najbardziej przeraża to, że Madonna zamierza wyjechać z dziećmi do Nowego Jorku, gdzie nie będzie miał nad nią żadnej kontroli.

Tu nie chodzi o pieniądze

Warunki rozwodu para zdążyła ustalić jeszcze przed 19 października. Piosenkarkę reprezentuje słynna prawniczka, Fiona Shackleton, znana między innymi z tego, że prowadziła sprawę rozwodową Paula McCartneya. Choć fortuna Madonny wynosi około 530 milionów dolarów, a Guy ma na swoim koncie około 43 milionów, znajomy pary twierdzi, że "tu nie chodzi o pieniądze, głównym przedmiotem sporu będą dzieci". "Guy wiedział, czego chce, a Madonna wiedziała, z czego może zrezygnować. Nie mieli raczej problemu z podziałem majątku", mówi osoba obecna przy negocjacjach. Guyowi zależało głównie na ich brytyjskich nieruchomościach. Dostał więc wiejską posiadłość Ashcombe House w Wiltshire, wartą 10 milionów funtów, dwa inne domy położone na wsi i swój ukochany pub "Punchbowl" w Londynie. Madonna zatrzymała ich londyński dom w dzielnicy Marylebone oraz nieruchomości w USA: apartament w Nowym Jorku i dom w Los Angeles. Poza tym piosenkarka zapłaci mężowi 10 milionów funtów zadośćuczynienia. Wtajemniczeni twierdzą, że jest to opłata za milczenie Guya. "Umówili się, że nie będą ujawniać tajemnic ich związku. Ich prawnicy na razie uzgodnili, że dzieci: Lourdes (12), Rocco (8) i David Banda (3) zostaną pod opieką matki i zamieszkają z nią w Nowym Jorku. Ritchie ma mieć nieograniczoną możliwość ich odwiedzania. "Guy jest zrozpaczony perspektywą rozłąki z dziećmi. Zrobi wszystko, żeby przynajmniej ich wspólny biologiczny syn, Rocco, zamieszkał z nim w Londynie. Wie jednak, że brytyjski sąd rzadko przyznaje pełne prawo opieki nad dziećmi ojcu", powiedział przyjaciel reżysera gazecie "Daily Mail". Guy ma jeszcze jeden powód do zdenerwowania. W Nowym Jorku głośno jest o romansie Madonny z bejsbolistą, Alexem Rodriguezem. Podobno zamierzają nawet wspólnie zamieszkać, a gwiazda muzyki pop chce mieć z kochankiem dziecko. Wygląda na to, że to dopiero początek dramatycznych rozgrywek między najsłynniejszą piosenkarką świata a brytyjskim reżyserem.

Co podzieliło Madonnę i Guya

Ona jest ciągle na fali, on ma na koncie sporo niepowodzeń. Ona pragnęła mieć więcej dzieci, on uważał, że powinni zająć się tymi, które już mają. Ona chce mieszkać w USA, on nie wyobraża sobie życia poza Wielką Brytanią.

Adopcja

Adopcja małego Davida była pomysłem Madonny. I tylko jej. Guy stał z boku. Irytowały go informacje w prasie, że jego żona nielegalnie wywiozła chłopca z Afryki. W lipcu 2008 roku Madonna obiecała mężowi, że kolejną adopcją zajmą się najwcześniej w przyszłym roku. Jednak złamała słowo. Mówi się, że już rozpoczęła proces adopcyjny trzyletniej dziewczynki z Malawii.

Jej sukcesy

Starała się łączyć obowiązki matki i żony z pracą. Jednak Guy twierdził, że więcej uwagi poświęca karierze. Błagał ją, by zwolniła, dla dobra rodziny. Nie chciała.

Jego porażki

Guy nakręcił najlepsze filmy, zanim poznał Madonnę. Po ślubie jego kariera stanęła w miejscu. Jego ostatni film, "Rock N Rolla", może pomóc mu wrócić na szczyt.

Dni w klubie fitness

Madonna spędza na treningach cztery godziny dziennie. Najlepiej czuje się u boku trenerki, Tracy Anderson.

Wieczory z kolegami

Guy lubi wieczorem spotkać się na piwie z kolegami. W swoim pubie "Punchbowl" czuł się swobodniej niż w domu.

Więcej informacji znajdziesz w magazynie o gwiazdach Show - najnowszy numer już 10 listopada!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje