Pogodzić aktorstwo z muzyką

Zobaczymy jak się rozkręci moja muzyczna kariera. Paradoksalnie zaczęłam dostawać propozycje filmowe - opowiada Agnieszka Włodarczyk, aktorka i piosenkarka.

Niedawno obchodziłaś 27 urodziny. Sama zrobiłaś sobie prezent?

Agnieszka Włodarczyk: To prawda. Premierą płyty zrobiłam sobie niezły prezent urodzinowy. Nagraliśmy ją dość szybko. Cieszę się, że spotkałam tak wielu wspaniałych twórców.

Właśnie wkraczamy w nowy, 2008 rok? O czym marzysz?

Reklama

Agnieszka Włodarczyk: Prawdę mówiąc wszystkie moje marzenia już się spełniły. Teraz chciałabym, żeby moja płyta podobała się ludziom.

A nie marzysz o założeniu rodziny?

Agnieszka Włodarczyk: Nie teraz. W życiu na wszystko jest swój czas. Jest czas na imprezowanie, pracę, małżeństwo i dziecko. Myślę, że jeszcze sporo przede mną.

Płyta kosztowała Cię pewnie mnóstwo wyrzeczeń?

Agnieszka Włodarczyk: Dla mnie największym wyrzeczeniem jest sen. A gdy miałam nagrania, musiałam skracać sobie dobę. Zamiast dwunastu godzin, spałam sześć?

Teraz też chyba sobie nie pośpisz. Zaczęłaś promować płytę?

Agnieszka Włodarczyk: Zgadza się.

Jak się relaksujesz?

Agnieszka Włodarczyk: Mówi o tym pierwsza piosenka z mojego krążka, zatytułowana "Bez makijażu". Gdy mogę odpocząć, lenię się w domu, leżę do góry brzuchem i oglądam filmy. To dla mnie najlepszy relaks.

Jaka jesteś bez makijażu? Ukrywasz się?

Agnieszka Włodarczyk: Niestety muszę. Teraz tak się porobiło, że artyści muszą się ukrywać. Jak wiesz, jest grupa fotoreporterów i dziennikarzy, którzy skutecznie próbują zatruć komuś życie. Niedługo dojdzie do tego, że zaczniemy się zamykać w domu i nie będziemy chodzić na imprezy. Choć są gwiazdy, które bardzo pragną rozgłosu?

A Ty chodzisz na imprezy, bankiety?

Agnieszka Włodarczyk: Rzadko. Oczywiście zdarza mi się wyjść. Ostatnio byłam na imprezie TVN-u po finale "Tańca z gwiazdami". Gdy wychodziłam o drugiej w nocy czekały na nas tak zwane hieny. Wiadomo, że chodziło o uchwycenie nas w dziwnym stanie.

Dlaczego w swoim pierwszym singlu śpiewasz, że zawsze byłaś zła?

Agnieszka Włodarczyk: Chodzi o dwie rzeczy. Po pierwsze chodziło mi o lekką kontrowersję. Takiego utworu jeszcze nie było. Po drugie, jest to odpowiedź na dziwne artykuły na mój temat.

Serio?

Agnieszka Włodarczyk: Jak ktoś odniesie sukces, to wszyscy na niego plują. Mówią mu, że jest taki zły i niedobry. Dlatego piosenka jest trochę taka na przekór. Śpiewam o tym co mówią ludzie?

Dowiedz się więcej na temat: prezent | muzyczna | kariera | aktorstwo | Agnieszka Włodarczyk | Włodarczyk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje