Pola Negri: Rzucała mężczyzn na kolana

Romansowała z Charliem Chaplinem i Rudolfem Valentino, rozkochała w sobie gruzińskiego księcia. Jej wielbicielem był nawet Adolf Hitler.

Była oszałamiająco piękna i zmysłowa, takie też grała role. Jako aktorka niemego kina zdobyła najpierw uznanie w Polsce i w Europie, jednak prawdziwą gwiazdą światowego kina stała się w Hollywood. Pojechała tam za radą Charliego Chaplina, którego poznała w Niemczech i przeżyła z nim krótki, acz intensywny romans.

Reklama

W Ameryce podpisała umowę na wyłączność z wytwórnią "Paramount". Gwiazdy ekranu otaczano w Stanach Zjednoczonych kultem i oczekiwano od nich odpowiedniego zachowania: miały chlubić się swoim majątkiem i dostarczać plotek. Pola nie zawiodła wielbicieli: zakupiła białego Rolls Royce’a z klamkami z kości słoniowej. Auto prowadził szofer w białej liberii, aktorka chętnie używała również białych strojów. Pokazywała się w futrze z gronostajów, nosiła klejnoty, po Bulwarze Zachodzącego Słońca w Los Angeles spacerowała z chartami i tygrysem na smyczy.

Zarabiała ogromne pieniądze, jej kontrakt opiewał na milion dolarów rocznie, czyli około 12 mln obecnych dolarów. Popularność Poli Negri zwiększył romans z Chaplinem, który miał wobec niej poważne plany. Spędzili ze sobą wakacje w Santa Barbara w Kalifornii, jednak kilkumiesięczny zaledwie związek zniszczyła jego chorobliwa zazdrość.

Niebawem zresztą aktorka poznała Rudolfa Valentino i zakochała się w nim bez pamięci. Słynny włoski amant miał za sobą dwa nieudane małżeństwa. Był największą gwiazdą ówczesnego kina, kobiety mdlały na jego widok. Szarmancki, opiekuńczy, znakomicie tańczył i uwodził na parkiecie. Na randce z Polą pojawił się z naręczem róż, a płatki poobrywał i porozrzucał na łóżku.

- Ona pokazywała się w długich egzotycznych sukniach, on w eleganckich męskich strojach - co za piękna para! - wspominał producent Andrew Lyles. - Gazety ciągle zamieszczały ich zdjęcia. W chwilach wolnych od zajęć zawodowych prowadzili bajeczne życie. Dużo jeździli konno (Rudi był właścicielem małej stadniny koni arabskich), grywali w tenisa, pływali na jego jachcie. Tam, z dala od dziennikarzy i wielbicieli, czuli się najlepiej.

Valentino zamieniał się w doskonałego kucharza i przygotowywał narzeczonej swoje ulubione potrawy. Niektórych jego przepisów (na sos mięsny, klopsiki) używała jeszcze przez wiele lat. Doszło do oficjalnych zaręczyn, nie dane było im jednak zalegalizować związku. Latem 1926 r. Valentino zasłabł w Nowym Jorku i trafił do szpitala, gdzie okazało się, że ma wrzody żołądka i ostre zapalenie wyrostka robaczkowego. Po operacji doszło do powikłań i największy gwiazdor niemego kina zmarł kilka dni później.

"Aż do końca byłem przy Rudim - wspominał jego osobisty lekarz. - Jeszcze na pół godziny przed śmiercią był przytomny. Powiedział nagle: "Pola... jeżeli nie zdąży przyjechać, niech jej pan powie, że myślę o niej". Nie zdołał dokończyć zdania, bo w tym momencie zapadł już w sen wieczny".

Negri bardzo przeżyła śmierć ukochanego. Podczas pogrzebu mdlała, płakała, rzucała się z krzykiem na otwartą trumnę. Jednak gdy okazało się, że kamerzyści tego nie sfilmowali, zdecydowała się powtórzyć wszystko jeszcze raz. To nie spodobało się amerykańskiej opinii publicznej.

Po śmierci Valentino Negri zaczęła tracić popularność. Producenci filmowi w Hollywood woleli zatrudniać młodsze i tańsze aktorki. Źle odebrano też jej związek z gruzińskim księciem Serge Midvanim. Poślubiła go zaledwie 11 miesięcy po śmierci Rudolfa, czego wielbiciele aktora nigdy Poli nie wybaczyli.

Państwo młodzi zamieszkali we Francji, w XVIII-wiecznym pałacu Rueil Séreaincourt. Małżeństwo okazało się jednak pomyłką, a głównym zajęciem Midvaniego była gra w kasynach. Kres hazardowi położyło dopiero oświadczenie Negri, że nie będzie regulowała długów męża (mieli intercyzę, rodzina księcia straciła majątek podczas rewolucji październikowej).

Gdy aktorka poroniła, małżeństwo z księciem ostatecznie się rozpadło (jak jej pierwszy związek z porucznikiem z Sosnowca, hrabią Eugeniuszem Dąmbskim, z którym rozwiodła się po 3 latach, mając zaledwie 25 lat).

Negri przeżyła jeszcze kilka romansów, lecz nie przyniosły jej szczęścia. Kolejna miłość, angielski pilot, Glen Kidston, zginął w wypadku lotniczym. W prywatnym życiu Negri była więc niespełnioną kobietą. Przez kilka lat grała w filmach kręconych dla berlińskiej wytwórni UFA, to wtedy jej wielbicielem stał się Adolf Hitler, który uznał ją nawet za "polską Aryjkę".

W czasie wojny na stałe wyemigrowała do USA. W Kalifornii mieszkała razem z matką, którą ściągnęła do Stanów. Po jej śmierci przeniosła się do przyjaciółki, Margaret West. Za jej namową Pola Negri zagrała w swoim ostatnim filmie "Księżycowe prządki" (1964).

Zmarła we śnie, w posiadłości w San Antonio w Teksasie, 1 sierpnia 1987 r. Miała 90 lat. W Polsce pozostała legendą - symbolem kariery, urody i seksu.

Sławomir Koper

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje