Polska WAG w słusznej sprawie

"To nie jest tak, że teraz jestem nie wiadomo kim o wielkim sercu, że pomagam" - tak o swoim udziale w akcji charytatywnej wspierającej dzieci mówi PAP Life Dominika Grosicka. Żona znanego piłkarza przekonuje, że każda matka by pomogła.

Jak przekonuje Dominika Grosicka, żona piłkarza, Kamila Grosickiego, w akcji #mistrzowskapomoc zdecydowała się wziąć udział, bo łączy ona trzy bliskie jej rzeczy. "Moda, którą lubię chyba jak każda kobieta; pomoc charytatywna - to jest coś wspaniałego, jestem dumna z tego, że mogę być częścią czegoś, co pomoże dzieciakom. Trzecia rzecz to jest mundial, pod który zrobiona jest ta kolekcja" - wylicza.

Reklama

"Chodzi o pomoc, ale też dobrą zabawę i pozytywne tego efekty" - dodaje. I tak, część zysku ze sprzedaży kolekcji t-shirtów zostanie przekazana Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która dąży do tego, by wszystkie dzieci miały bezpieczne dzieciństwo i były traktowane z poszanowaniem ich godności i podmiotowości.

Akcja jest też dowodem na to, że Grosicka jest nie tylko żoną znanego piłkarza - jest też mamą, więc to poczucie empatii, chęci niesienie pomocy jest u niej większe. "To nie jest tak, że teraz jestem nie wiadomo kim o wielkim sercu, że pomagam. Każda normalna matka zrobiłaby to samo. To naturalne - zwłaszcza, że nic mnie to nie kosztuje" - przekonuje.

Żona znanego polskiego piłkarza przyznaje, że jedyne, co musiała poświecić, to trochę czasu na wyjazdy - mimo to nie żałuje, czuje wręcz satysfakcję. Jej dzieci też są z niej dumne. "Moje dzieci też się z tego cieszą, wiedzą, jaka jest idea akcji i po co to zrobiłam. Fajnie jest pomagać, dobro wraca i to są super pozytywne emocje" - kwituje.


Paulina Persa

Dowiedz się więcej na temat: Dominika Grosicka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje