Powrót Boskiej mamy

„Po narodzinach syna moje życie zmieniło się o 180 stopni”, wyznała SHOW Małgosia i opowiedziała nam, jak radzi sobie z nowymi obowiązkami. Zdradziła też, jak powitała ją po przerwie ekipa „Rodzinki.pl”. Były prezenty!

Powrót Małgorzaty Kożuchowskiej (42) do pracy wzbudza wielkie emocje. Na długo przed rozpoczęciem konferencji prasowej serialu "Rodzinka.pl" sala pękała w szwach - wszyscy chcieli zobaczyć, jak po rocznej przerwie wygląda aktorka grająca Natalię Boską, która także prywatnie została mamą chłopca.

Reklama

Kożuchowska przyznaje, że jej życie jest dziś całkiem inne. Myślami jest przede wszystkim przy synku Janku Franciszku. "To przecież naturalne! Choć sam powrót na plan »Rodzinki.pl« był dla mnie miłym wydarzeniem. Po roku przerwy w zdjęciach wróciliśmy do pracy, która sprawia nam dużo frajdy i daje mnóstwo zawodowej satysfakcji", mówi SHOW aktorka i tłumaczy, że teraz nie może już pozwolić sobie na spontaniczność. Musi być zdyscyplinowana bardziej niż kiedykolwiek, a każdy dzień trzeba szczegółowo zaplanować.

Świeżo upieczona mama zabiera dziecko do pracy - Janek zawsze towarzyszy jej na planie serialu. "Każda mama powtarza, że pojawienie się dziecka w domu to olbrzymia reorganizacja życia. Również moje zmieniło się o sto osiemdziesiąt stopni. Mam jednak to szczęście, że na planie pracujemy w naprawdę zgranym i bardzo wyrozumiałym zespole. To już nasz szósty sezon razem", opowiada aktorka.

Jak wyglądał jej pierwszy dzień w pracy po urlopie macierzyńskim? Był stresujący, ale też pełen miłych niespodzianek. Okazało się na przykład, że Adam Zdrójkowski, który gra średniego syna Boskich, w czasie przerwy nad zdjęciami urósł kilkadziesiąt centymetrów i dziś wyższy od niego jest tylko Tomek Karolak. To niejedyne zaskoczenie.

Serialowa rodzina kupiła Małgosi prezent. "Pierwszego dnia pracy na planie dostałam od ekipy i od Tomka olbrzymi bukiet kwiatów okraszony radami od doświadczonych rodziców. To było szalenie miłe. Choć przecież nie było potrzeby specjalnego powitania, bo jesteśmy w kontakcie zarówno z Tomkiem, jak i chłopcami. Dodatkowo spotykaliśmy się w ciągu roku, pracując nad kolejnymi kampaniami reklamowymi", podkreśla Małgosia.

Zapytana o plany zawodowe, tłumaczy, że teraz podejmowanie decyzji będzie znacznie trudniejsze. Od czasu pojawienia się Janka Franciszka, Małgosia bardzo starannie dobiera kolejne zawodowe wyzwania. Wiadomo już, że w najbliższym czasie raczej nie wróci do Teatru Narodowego, gdzie grała w kilku spektaklach, przełożyła także zdjęcia do paru kampanii reklamowych.

Aktorka unika raczej nowych projektów i daje pierwszeństwo tym, które rozpoczęła jeszcze przed zajściem w ciążę. Chce wywiązać się z podjętych zobowiązań. "Pracuję nad kolejną częścią »Prawa Agaty«, realizuję kampanie reklamowe. Ostatnio zaproszona byłam do dubbingu pięknej poetyckiej bajki. Jak zawsze wspieram działania Fundacji Mam Marzenie. Choć przyznaję, że robię co w mojej mocy, by jak najwięcej czasu spędzać z bliskimi. Na razie się to udaje", mówi nam Małgosia.

Na szczęście należy do tych pracujących mam, które potrafią dokonywać dobrych wyborów.

Oskar Maya

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje