Prince dochodzi do siebie po nagłym przewiezieniu do szpitala

Twórca hitu "Purple Rain" leciał samolotem, gdy jego stan zdrowia uległ pogorszeniu z powodu rozwijającej się grypy.

Prywatny samolot muzyka lądował awaryjnie na lotnisku Quad City International w Moline w Illinois. Następnie piosenkarz został przewieziony do szpitala, w którym spędził trzy godziny.

Reklama

Teraz, jak potwierdził rzecznik gwiazdy, piosenkarz czuje się już dużo lepiej i został przetransportowany samolotem do domu, gdzie odpoczywa i dochodzi do zdrowia.

57-letni Prince wyznał wcześniej, że pisze autobiografię zatytułowaną "The Beautiful Ones".

W zeszłym miesiącu w Nowym Jorku piosenkarz poinformował o tym swoich fanów: - Dobrzy ludzie z wydawnictwa "Random House" złożyli mi propozycję nie do odrzucenia! Książka będzie zatytułowana "The Beautiful Ones". Właśnie wyszedłem z samolotu. Teraz idę do domu i założę na siebie jakiś strój do tańca. Słowa uznania dla mojego brata Harry'ego Belafonte.

- Nadal czytacie książki, prawda? Pomaga mi mój brat Dan - Dan Piepenbring z Paris Review. Jest dobrym krytykiem. Potrzebuję właśnie takiego człowieka. Nie kogoś, kto cały czas mi przytakuje.


Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje