Przepis na rozmiar 32

Nie jest na żadnej diecie, nie uprawia sportu. Po prostu chodzi na zabiegi!

Aktorka zawsze wyróżniała się bardzo szczupłą sylwetką. Jednak ostatnio schudła jeszcze bardziej. Znajoma serialowej Mirki z "M jak miłość" zdradziła w rozmowie z nami:

Reklama

- W biodrach nosi teraz rozmiar 32. Dlatego często zakłada spódnice z klosza, żeby sobie dodać choć kilka centymetrów w biodrach.

Jednak aktorka twierdzi, że nigdy nie liczyła kalorii i nie stosowała żadnych diet. Jej ulubionymi daniami są makarony. Nie wyobraża sobie też życia bez mięsa i słodyczy. Nie jest również fanatyczką sportu.

- Próbowałam się zmobilizować latem do biegania. W końcu w szkole średniej regularnie startowałam w zawodach lekkoatletycznych i grałam w drużynie koszykówki. Niestety, kiedy przyszła jesień, wraz z wiatrem i deszczem minęła mi ochota na jogging. Nie chodzę na siłownię, nie jeżdżę na rowerze, ani zimą na nartach. Słabo pływam, chociaż pochodzę znad morza. Kiedyś przez moment zainteresowałam się jogą. A potem wpadłam na pomysł, że mogłabym potańczyć, ale mój Michał (Lesień - mąż aktorki, przyp. red.) nie chciał mi towarzyszyć - opowiada aktorka.

W efekcie Andżelika poddała się i najbardziej na świecie lubi leniuchować na kanapie razem ze swoimi kotami. Jakim cudem wygląda więc tak świetnie?

Kiedy skończyła jesienią zeszłego roku 30 lat, postanowiła coś zmienić w swoim życiu. I zgłosiła się do kliniki, z usług której korzystała Ania Mucha. Andżelika zafundowała sobie w niej całą serię masaży, a także zabiegi ujędrniające na brzuch, pośladki oraz nogi.

- Efekty przeszły jej najśmielsze oczekiwania. Andżelika schudła jeszcze bardziej, a jej mięśnie się wzmocniły - zdradza nam znajoma aktorki.

Sama gwiazda przyznaje, że wyprawa do salonu to był doskonały pomysł.

- Doskonale się czuję po tych zabiegach. Nie wymagają ode mnie wielkiego wysiłku fizycznego i mam czyste sumienie, że robię coś dla siebie. To dobra zabawa, a przy okazji niesamowity relaks, który przydaje się takiemu nerwusowi jak ja. Czas nie stoi w miejscu. Trzeba już dbać o ujędrnianie ciała i poprawianie wyglądu skóry - mówi aktorka.

I jest zdecydowana wpadać na zabiegi w każdej wolnej chwili.

Takie jest życie!
Dowiedz się więcej na temat: zabiegi | rozmiar | Andżelika Piechowiak | uroda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje