Przyjaciel o Maliku: On musi wydorośleć

22-letni piosenkarz, który w marcu odszedł z zespołu One Direction i niedawno zerwał zaręczyny z gwiazdą zespołu Little Mix - Perrie Edwards - jest na drodze do autodestrukcji i ryzykuje utratę fanów oraz przyjaciół z przemysłu muzycznego jeszcze przed wydaniem swojego pierwszego albumu solowego - twierdzi jego były przyjaciel, z którym Zayn niedawno zerwał wszelkie kontakty.

- On jest jak mały chłopiec, który musi wydorośleć. Obecna sytuacja nie wpływa na niego dobrze. Staje się Chrisem Brownem, ale bez żadnych hitów - powiedział przyjaciel Malika.

- Teraz jest na drodze do autodestrukcji i mam nadzieję, że ktoś mu pomoże. Jednak wątpię w to i dlatego bardzo się o niego martwię.

 - Denerwuje wielu ludzi i smutne jest to, że traci wsparcie właśnie wtedy, gdy jest gotowy wydać własny album.

Podczas gdy niektórzy fani Zayna próbowali usprawiedliwiać jego ostatnie zachowanie, m.in. kłótnię na Twitterze ze szkockim didżejem Calvinem Harrisem, jego były przyjaciel twierdzi, że Zayn sam doprowadził do takich problemów.

W rozmowie z gazetą "The Sun" powiedział: - Za bardzo poczuł władzę. Można obwiniać za to jego nowych managerów, ale tak naprawdę sam jest sobie winny.

  - Nie rozumiem tego. Jeszcze nie odniósł żadnego solowego sukcesu, więc jego ego nie powinno być aż tak rozdmuchane. Stracił kontrolę i oszalał na punkcie władzy.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje