Rekordowo chuda mama

Dbanie o linię czy szkodliwa obsesja? Gwiazda wywoływała sensację szczupłą sylwetką w ciąży. Tuż po porodzie przeszła na rygorystyczną dietę i zaczęła ćwiczyć! Okrzyknięto ją królową anorektycznych matek.

"Jestem otwarta na projekty dla kobiet i dziewcząt o różnych kształtach i rozmiarach, które chcą czegoś mniej obcisłego" - mówiła Victoria Beckham (37) o swojej nowej, młodzieżowej linii ubrań. A to wcale nie oznacza, że gwiazda przestała mieć obsesję na punkcie szczupłej sylwetki! Na Nowojorskim Tygodniu Mody, gdzie we wrześniu prezentowała swoją kolekcję, pojawiła się w różowej sukience w rozmiarze XS i w niebotycznych obcasach od Louboutina. Wszyscy mogli przekonać się, że zaledwie dwa miesiące po urodzeniu córeczki odzyskała idealną figurę. Z małą Harper na rękach Victoria wyglądała jak modelka podczas sesji.

Dieta "pięciu garści"

Reklama

Aby założyć kreację w rozmiarze XS, musiała jednak ciężko pracować. Po porodzie przez kilka tygodni ukrywała się przed fotoreporterami w wynajętej rezydencji w Malibu. Przeszła na restrykcyjną dietę "pięciu garści", która polega na spożywaniu pięciu niewielkich porcji jedzenia w ciągu dnia. Jej menu składało się z tuńczyka, łososia, krewetek, warzyw oraz jajek. Victoria mogła do tego podjadać migdały i jagody goji. Zadziwiające, że gwiazda w czasie stosowania niezwykle rygorystycznej diety karmiła Harper piersią!

By odzyskać smukłą figurę, poddała się też specjalnemu treningowi. Pod okiem instruktora Tracy'ego Andersona, który współpracuje także z Jennifer Lopez i Gwyneth Paltrow, wykonywała ćwiczenia z elementami pilatesu. Gimnastyka miała jeszcze jeden cel: wzmocnienie kręgosłupa Victorii. Podczas porodu wypadł jej bowiem dysk.

Gwiazda korzystała też z koleżeńskich rad Rachel Zoe, znanej stylistki, która po urodzeniu córeczki podobno nie przytyła nawet grama! Wielotygodniowy rygor, jakiemu poddała się gwiazda, dał się we znaki całej rodzinie Beckhamów. "Nie mogliśmy przez to zbytnio wychodzić z domu i prowadzić życia towarzyskiego" - przyznał niedawno David.

Jakby nigdy nie rodziła

Zajęta pracą nad swoją sylwetką Victoria mogła korzystać z pomocy aż trzech niań, które wyręczały ją w macierzyńskich obowiązkach. Żyjąc za wysokim murem posiadłości w Malibu, gwiazda zaczęła też projektować. Ostatecznie, po dwóch pełnych wyrzeczeń miesiącach, Victoria mogła wreszcie być z siebie dumna. Dziś waży o dziesięć kilogramów mniej niż w dziewiątym miesiącu ciąży.

Żona Davida Beckhama stała się teraz wzorem do naśladowania dla kobiet, które chcą po ciąży jak najszybciej wyglądać tak, jakby... nigdy nie rodziły. To światowy trend!

Top modelka Natalia Vodianova (29) wróciła na wybieg dwa tygodnie po urodzeniu trzeciego dziecka. Maleństwo karmiła piersią za kulisami. Tylko że Vodianova jest młodsza od Victorii o niemal dekadę. Przed trzydziestką łatwiej jest walczyć o szczupłe ciało. Przed czterdziestką, kiedy przemiana materii staje się wolniejsza, powrót do formy wymaga znacznie większego wysiłku i zajmuje więcej czasu.

Anoreksja ciążowa

Zazwyczaj aktorki, modelki i piosenkarki, które gotowe są do takich poświęceń, podziwia się za determinację. Ale czy to, co robią, nie zagraża ich zdrowiu? Fachowcy coraz częściej mówią o anoreksji ciążowej, czyli pregoreksji. Kobiety cierpiące na tę nową przypadłość, by wyglądać szczupło, głodzą się nie tylko po porodzie, ale również w czasie ciąży!

Wystarczy przypomnieć sobie, jak wyglądała Victoria Beckham przed kilkoma miesiącami. "Pobladła twarz, przytępione spojrzenie, wyczerpane ciało" - tak dietetyczka Lisa Cohn opisywała dziennikowi "Daily Mail" gwiazdę w zaawansowanej ciąży.

Lekarze nie mają wątpliwości: dieta poniżej 1800 kcal jest bardzo szkodliwa dla zdrowia ciężarnej, bo potrzebne składniki odżywcze najpierw "bierze" z organizmu kobiety dziecko, a wtedy może ich już zabraknąć dla matki. Ponadto w ciąży zwiększa się zapotrzebowanie na kwasy Omega-3, Omega-6, na jod, cynk i żelazo. Nie wolno tego bagatelizować! Kiedyś mawiano, że kobieta przy nadziei powinna jeść za dwoje. Dziś przyszłe mamy coraz częściej nie jedzą nawet za siebie. Mało tego: decydują się na cesarskie cięcia pod koniec ósmego miesiąca ciąży, by w dziewiątym za bardzo nie przytyć!

To z kolei bywa ryzykowne dla maleństwa. Brytyjscy dziennikarze wymyślili dla tych kobiet już nazwę - mamorektyczki. Ich ikoną okrzyknęli właśnie Victorię.

Fanki ciążowych krągłości

Na szczęście nie wszystkie gwiazdy kwalifikują się do miana mamorektyczek. Jennifer Lopez przytyła w ciąży aż trzydzieści pięć kilogramów. Natomiast Milla Jovovich, która potrafiła od rana do wieczora zajadać się masłem orzechowym, ulubionym wtedy przysmakiem - trzydzieści. "Naprawdę ciężko jest zrzucić wagę po ciąży! Wszyscy teraz udają, że to bardzo łatwe i normalne. W czasopismach pełno jest zdjęć chudych dziewczyn trzy tygodnie po porodzie, które mówią, że nie stosują żadnych diet - po prostu biegają za dzieckiem. Nie wierzcie im! To wszystko bzdury" - twierdzi Liv Tyler, aktorka, która nie uległa presji, aby schudnąć. Gwiazdy takie jak ona bez skrępowania pokazywały ciążowe krągłości i opowiadały, że powrót do dawnej formy zajął im miesiące, a nawet lata.

Zachowanie Victorii Beckham prowokuje jeszcze jedno pytanie: czy celebrytka będzie równie wymagająca wobec swojej córki? Świeżo upieczona mama już oswaja maleństwo ze światem mody. "Harper w butiku Prady czuje się rewelacyjnie! Wybrałyśmy się wczoraj do ich salonu i miałam wrażenie, jakby mówiła: 'Mamusiu, jestem w domu!'" - powiedziała gwiazda dziennikowi "Daily Mail".

Brytyjczycy mają więc powody do obaw. Oby mała Harper nie musiała za parę lat zamiast tabliczki mnożenia, uczyć się liczenia kalorii.

Andrzej Grabarczuk

Nowy większy SHOW - elegancki magazyn o gwiazdach! Jeszcze więcej stron, więcej gwiazd i tematów! Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu, w sprzedaży od 24 października!

Dowiedz się więcej na temat: Victoria Beckham

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje