Sarah Jessica Parker nie martwi się tym, że skończyła 50 lat

Gwiazda serialu "Seks w wielkim mieście" w marcu świętowała przełomowe urodziny, jednak twierdzi, że ukończenie 50 lat nie zmieniło jej samopoczucia.

- Dopiero gdy obchodzimy te przełomowe urodziny, wiemy jak to naprawdę jest. Cały czas czuję się tak jak wcześniej. Mam swoje dobre i złe dni, czasem rozczarowuję samą siebie, czasem jestem z siebie dumna. Na pewno z czasem spojrzę na to z perspektywy i będę mogła powiedzieć coś więcej. Wszyscy patrzymy wstecz i myślimy: - Gdy miałem 20 lat, byłam taki i taki. - powiedziała.

Reklama

Aktorka, która razem z mężem Matthew Broderickiem ma syna Jamesa i dwie córki bliźniaczki - Marion i Tabithę - twierdzi, że nie żałuje niczego, co zrobiła w swoim życiu.

Zapytana w rozmowie z magazynem "PEOPLE" o to, co powiedziałaby 25-letniej Sarze, odpowiedziała: - Prawdopodobnie powiedziałabym sobie to samo, co dziś, czyli 'nie pozwól, aby opinia innych o tobie stała się twoją opinią. Jednak uważam, że takie rady nie byłyby konieczne, ponieważ wszystkie doświadczenia są nam potrzebne. Myślimy, że udzielilibyśmy rad odnośnie konkretnych wydarzeń, ale prawda jest taka, że nie postąpilibyśmy wtedy inaczej.

Mimo iż aktorka uważana jest za jedną z najbardziej stylowych kobiet w Hollywood, Sarah twierdzi, że nie potrafi sama się ładnie uczesać.

Wydaje mi się, że przygotowuję się tak samo jak inni do wyprawienia dzieci do szkoły i do spotkania służbowego. Zwycięża strona praktyczna. - powiedziała.





Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje