Siostry Kardashian - lans w domu dla weteranów

Kourtney i Khloe Kardashian spędziły wtorek w towarzystwie swojego ojczyma, Bruce`a Jennera, w jednym z domów dla weteranów w Los Angeles. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że spotkanie miało służyć raczej lansowaniu się słynnych sióstr niż pomocy potrzebującym i zacieśnianiu rodzinnych więzi.

Rodzinne spotkanie i działalność charytatywna to,  jak na siostry Kardashian znane głównie ze swych burzliwych romansów,  dość nietypowe rozrywki  . Kourtney i Khloe spędziły wtorek w towarzystwie swojego ojczyma, Bruce`a Jennera, pomagając w The Fisher House w Los Angeles, organizacji zapewniającej bezpłatne lub tanie mieszkania dla weteranów i rodzin wojskowych.

Reklama

Trudno stwierdzić w jaki sposób  panny Kardashian pomogły weteranom. Śmiało  można jednak powiedzieć, że ich pomoc i zaangażowanie w pracę obecnych na miejscu dziennikarzy było ogromne. Dziewczyny przez całą wizytę w Fisher House wytrwale pozowały i uśmiechały się do fotoreporterów, z dumą prezentując swoje "charytatywne" stroje.  W przypadku  Kourtney były to czarno białe rurki, baleriny i elegancka koszula, u Khloe przetarte jeansy, workery i czarna bluzka.

Dziewczyny najwyraźniej wzięły przykład ze swojej starszej siostry. W 2010 roku Kim pojechała z matką na Haiti, żeby, jak twierdziła, wesprzeć mieszkańców wyspy i  przyjrzeć się, jak radzą sobie po trzęsieniu ziemi.  Media jednak twierdziły, że chodzi tu nie o pomoc, ale o poprawę wizerunku. Jak widać tradycje są cenione w rodzinie Kardashianów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje