Sir Elton John ostrzega młodych muzyków

68-letni piosenkarz, który w przeszłości miał problemy z narkotykami, zwrócił się do współczesnych artystów z prośbą o to, aby czerpali radość z muzyki zamiast sięgać po narkotyki.

- Kiedyś młodzi muzycy poszli do łazienki. Poszedłem za nimi i zapytałem: Wciągacie kokainę?, a oni potwierdzili. Wtedy odpowiedziałem: To nie jest dobry pomysł, a oni na to: Ale przecież tak powinniśmy robić, nieprawdaż?' - opowiadał piosenkarz.

- Nie, tak nie powinno być. To straszny narkotyk. Wyciąga na światło dzienne najgorszą stronę duszy. Nie musicie tego robić, przecież jesteście tacy utalentowani.

- Przestańcie. To horror.

- To, że Amy Winehouse, Jim Morrison i Jimi Hendrix umarli w wieku 27 lat, nie oznacza, ze wy też musicie.

Sir Elton wspomniał również czasy, gdy nadużywał narkotyków i przyznał, że problem wymknął mu się spod kontroli zanim zdał sobie sprawę z tego, że jest uzależniony.

W rozmowie z "Vice" powiedział:  - Siedziałem w samotności, wciągałem kokainę, paliłem jointy i piłem whisky. Myślałem wtedy: Dlaczego to robię? Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że jestem uzależniony.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje