Ślub jak z bajki

To był niezwykły dzień! Edyta Zając (21) i Cezary Pazura (47) powiedzieli sobie "tak" w pierwszy weekend maja. Tylko w SHOW relacja z tej wyjątkowej uroczystości.

Nowe Brzesko, niewielka miejscowość pod Krakowem. W jej sercu - świeżo odrestaurowany, klasycystyczny Pałac Śmiłowice z końca XVIII wieku.

Reklama

To właśnie tam 1 maja odbył się jeden z najbardziej wyczekiwanych ślubów sezonu. Słynny aktor Cezary Pazura i studentka zarządzania, współprowadząca program "Looksus" w Polsat Cafe, Edyta Zając, złożyli sobie przysięgę małżeńską.

Największa tajemnica

Przygotowania do ślubu trwały od kilku miesięcy, ale nowożeńcy do ostatniej chwili starali się utrzymać w tajemnicy informację, gdzie odbędzie się ceremonia. Tydzień przed uroczystością media obiegła informacja, że aktor i jego wybranka zorganizują wesele w Kopalni Soli w Wieliczce. Oprócz tego typowano wiele miejsc. Wszystkie okazały się nietrafne.

Nawet goście młodej pary, a zaproszono ich 170, by poznać dokładny adres, musieli skorzystać ze specjalnej strony internetowej. Tylko po podaniu hasła można było się dowiedzieć, gdzie odbędzie się ceremonia.

Pałac Śmiłowice na kilka dni stał się prawdziwą twierdzą. Kilkunastu ochroniarzy dbało o to, by nikt niepożądany nie przedostał się na teren posesji. Sami goście mogli przekroczyć pałacową bramę wyłącznie po okazaniu zaproszenia. Aby zmylić fotografów, podstawiono nawet fałszywą parę młodych, która udekorowanym bentleyem odjechała spod pałacu w kierunku Krakowa.

Najważniejszy dzień

Pałac otoczony jest czterohektarowym parkiem. Rozstawiono w nim duże, białe namioty. Ceremonia zaślubin w obecności urzędnika stanu cywilnego rozpoczęła się punktualnie o godzinie 17. Edyta i Cezary przyrzekli sobie miłość w obecności wielu osobistości ze świata mediów.

Prezes stacji Polsat, Zygmunt Solorz-Żak, przyleciał własnym helikopterem. Nie zabrakło zaprzyjaźnionych z Cezarym aktorów: Olafa Lubaszenki i Pawła Wilczaka. Pojawiła się również koleżanka Edyty - Agnieszka Popielewicz, dziennikarka Polsatu. Nieco spóźniony dotarł Kuba Wojewódzki.

Niektórzy goście państwa młodych bawili w śmiłowickim pałacu już dwa dni przed ślubem. Specjalny autokar dowoził wszystkich na miejsce. Rodzice Edyty, Krystyna i Józef Zającowie, oraz jej bracia zostali przywiezieni dzień wcześniej.

Najważniejszym gościem Cezarego była jego córka z pierwszego małżeństwa, Anastazja (20), która studiuje w Anglii, na Coventry University. W maju ma przerwę semestralną, dlatego przyjazd na ślub ojca nie stanowił dla niej problemu. Mimo dobrych relacji z Cezarym, nie pojawiła się natomiast była żona aktora, Weronika Marczuk-Pazura.

Staropolska gościna

To trzeci ślub Czarka. Edycie, która pochodzi z bardzo tradycyjnej rodziny, ciężko było zaakceptować, że nie może zorganizować uroczystości kościelnej. Żałował tego również sam aktor. Dlatego zrobił wszystko, by wynagrodzić to i sobie, i ukochanej. Dzięki staraniom narzeczonego, Edyta mogła poczuć się jak w bajce.

Wesele zostało zaaranżowane w stylu staropolskim. Zatrudniono sztab ludzi odpowiedzialnych za wystrój pałacu. Bukiety kwiatów były układane przez dekoratorki. Specjalnie ozdobione były nawet pokoje hotelowe dla gości. Samo wynajęcie 2-osobowego pokoju w śmiłowickim pałacu to koszt 300 zł. Mówiono, że goście sami musieli zapłacić za nocleg. Nie jest to prawda, nowożeńcy zadbali na swój koszt o gości.

Równie pieczołowicie przygotowane i wykwintne było weselne menu. Stoły uginały się od tak wyszukanych potraw, jak cielęcina marynowana w ziołach, kaczka z jabłkiem i żurawiną, grillowany łosoś czy królik w śmietanie. Cezary i Edyta zadbali też o muzykę. 20-osobowy zespół pieśni i tańca ubrany w stroje ludowe do końca zabawiał zebranych.

Państwo młodzi osobiście dopilnowali wszystkich szczegółów. Każdy pracownik zatrudniony przy organizacji wesela podpisywał wcześniej umowę lojalnościową, zakazującą udzielania jakichkolwiek informacji. Panna młoda wyglądała olśniewająco. Tradycyjną białą suknię zdobiło stylowe bolerko z futra. W doczepiony warkocz wpleciono prawdziwe kwiaty. Pan młody wystąpił w klasycznym, znakomicie skrojonym, ciemnym garniturze uszytym na miarę w ekskluzywnym warszawskim salonie.

Powrót do rzeczywistości

Wesele nie trwało, jak to zwykle bywa, do białego rana. Państwo młodzi i ich goście bawili się do ok. 23.30. Jedyny alkohol, jaki pojawił się na stołach, to szampan. Ale i tak nie zabrakło atrakcji. Ceremonię zakończył widowiskowy pokaz sztucznych ogni. Po przyjęciu goście zostali odwiezieni do hotelu, a szczęśliwi państwo młodzi udali się do swojego apartamentu w pałacu.

Następnego dnia pojechali do domu rodziców Edyty w Krakowie. Tam rozpakowali prezenty, między innymi obrazy, porcelanę, drobiazgi do domu. Podarunki były trafione, bo nowożeńcy przygotowali listę ślubnych prezentów.

Czy czeka ich podróż poślubna? Na razie nie. Aktor zaraz po ślubie rzucił się w wir pracy. Już 3 maja dał występ kabaretowy w Mogilanach, małym miasteczku koło Krakowa. A już za miesiąc nowożeńców czeka kolejna ważna chwila. Na świat przyjdzie ich córeczka Amelka.

Monika Kalbarczyk

Więcej informacji znajdziesz w najnowszym numerze magazynu o gwiazdach SHOW - w sprzedaży od 11 maja.

Dowiedz się więcej na temat: zając | show | uroczystości | ceremonia | państwo młodzi | pałac | aktor | bajki | cezary | Edyta Zając | goście | ślub

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje