Sukces bez lansu. Zdjęcia na "ściankach" nie są im potrzebne

Grają w Hollywood, zdobywają międzynarodowe nagrody. Bez szumu medialnego, bez pozowania na ściankach i dzielenia się prywatnością. Mają inny przepis na sukces. Sprawdzamy jaki.

Podobno bywanie na imprezach jest dziś w zawodzie aktora koniecznością. Takim stwierdzeniem zasłynęła Edyta Herbuś. Jednak jej teorii przeczą sukcesy, jakie odnotowują zagorzali przeciwnicy pozowania na ściankach. Należąca do nich Agata Kulesza właśnie podbija Amerykę. Za brawurową rolę w "Idzie" odebrała nagrodę od Stowarzyszenia Krytyków Filmowych z Los Angeles (sam film jest nominowany do Złotych Globów). Teraz cała Polska trzyma kciuki za nominację do Oscara. "Moja recepta na sukces to ciężka praca. Wielkie gale i bankiety mnie stresują i kiedy tylko mogę, staram się ich unikać", mówi Kulesza.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje