Sykut-Jeżyna: Nigdy się nie rozwiodę

Nie wyobraża sobie życia z innym mężczyzną, niż ukochany mąż. Do szczęścia brakuje jej tylko jednego.

Mimo bardzo młodego wieku pozostaje w związku z jednym mężczyzną od niemal 20 lat. Wie, że trwałe małżeństwo nie jest dane raz na zawsze. Dlatego Paulina Sykut-Jeżyna (34) o rodzinne szczęście walczy każdego dnia.

Reklama

Mąż, Piotr Jeżyna, jest od niej starszy o 10 lat, poznali się, kiedy Paulina była 16-latką. I bardzo chciałaby, żeby ich związek był na całe życie. Monogamię ma we krwi. Tata Pauliny zmarł, gdy miała tylko cztery latka, jednak mama nie przestała go kochać i przez całe życie pięknie opowiadała o nim.

- Łączyło ich wielkie uczucie dramatycznie przerwane przez los - wyznaje prezenterka. Dlatego ona docenia każdy dzień, jaki dany jest im przeżyć z mężem. Celebruje najzwyklejsze chwile razem. Stara się codziennie zaskakiwać Piotra, przełamywać rutynę. Wspierać i pocieszać po ciężkim dniu.

- Dziś ludzie nie potrafią wytrwać w związkach. Pożądamy rzeczy materialnych, a zapominamy o tym, co ważne, o rodzinie, o tym, żeby razem spędzać czas - wyznaje. Paulina wie, że jeśli w związku nastąpi kryzys, będzie walczyć, aby go pokonać. - Nie wyobrażam sobie siebie u boku kogoś innego, albo kryzysu w moim małżeństwie. Kiedy jest uczucie, to ludzie nie pozwalają sobie na odejście - mówi.

Teraz do szczęścia potrzebne jest jej już tylko dziecko. - Będzie, jak Bóg da - mówi z uśmiechem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje